Zupa cebulowa po persku

I zrozum tu mężczyznę…
Narzeka i narzeka, że półki uginają się od moich książek kucharskich (tiaaa…). No i sam dolewa oliwy. Tradycyjnie najprościej będzie mu kupić taką książkę z okazji. A tych okazji ostatnio trochę sie nawarstwiło. A to Mikołajkowy dar. A to Gwiazdeczka Z Nieba. A to w końcu okazja imieninowa. No i? No i trzy książki przybyło.
Dwie z tych pozycji to dzieła Gordona Ramsaya, choć cieszę się ze wszystkich. I aby jakoś odkupić natłok tego towaru (tiaaa…) szybko wzięłam się i coś zrobiłam. Tym czymś była rewelacyjna zupa cebulowa, ale nie w klasycznej wersji – z książki „Zdrowa kuchnia”. To była zupa nieco egzotyczna, z odrobiną suszonej mięty, którą mogłam w końcu wykorzystać, czyli otworzyć. Ową pachnącą pięknie, zasuszoną miętę w listkach przywiozłam sobie z Medyny. Ale u nas też suszona mięta to nie nowość, więc śmiało mogę tę zupę zaproponować wszystkim. Zaskoczeniem jednak dla mnie było użycie nasion kozieradki. Mam bo systematycznie odwiedzam stoiska z takimi drobiazgami, ale do tej pory po lekkim opieczeniu na patelni była mielona. A w całości jeszcze nie miałam okazji. Rzecz jasna… i oto się nadarzyła. Fajne te nasionka. Robią się mięciuteńkie…
W zasadzie innych przypraw jest tam kilka. Osobiście zmieniłam tylko jedną drobną rzecz, a mianowicie nie dodałam łyżeczki cukru pudru. Z premedytacją. Cebula dla mnie jest wystarczająco słodka. Dla chętnych użycia – dodaje się go na samym końcu razem z sokiem z cytryny. Zupa jest bardzo rozgrzewająca i bardzo pyszna. Mam jedno tylko zastrzeżenie – są to 4 porcje, ale tak naprawdę minimalne.

Zupa cebulowa po persku

3 łyżki oliwy,
5 dużych cebul,
sól morska, pieprz,
1/2 łyżeczki kurkumy,
1/2 łyżeczki nasion kozieradki,
1/2 łyżeczki suszonej mięty,
2 łyżki mąki,
700 ml bulionu warzywnego lub z kurczaka,
kawałek kory cynamonu,
sok z 1 cytryny,
kilka gałązek pietruszki, grubo posiekanych.

Cebule obrać i pokroić w cienkie plasterki. Do garnka z grubym dnem postawionego na średnim ogniu wlać 2 łyżki oliwy, dodać cebule i doprawić solą i pieprzem. Przykryć i dusić przez 12-15 minut, w międzyczasie mieszając kilka razy. cebula powinna zmięknąć.
Zdjąć pokrywkę i zwiększyć ogień. Dodać przyprawy, miętę i ostatnią łyżkę oliwy. Smażyć 3-4 minuty, cały czas mieszając. Dodać mąkę, wymieszać energicznie, aby nie utworzyły się grudki i wlać bulion. Dodać cynamon i gotować pod częściowym przykryciem 30 minut.
Dodać wyciśnięty sok z całej cytryny i spróbować – ewentualnie doprawić. Usunąć cynamon, rozlać zupę do miseczek i posypać natką pietruszki.

 

Ewa

 

  • dodano: 13 stycznia 2012 22:04

    Zupa cebulowa, jak każda zupa (pełna unifikacja smaku tylko zupa mleczna w jadalni ośrodków wypoczynkowych) ma tyle odcieni ile wykonań. Oczywiście, można z aptakarska dokładnością wazyć każdy składnik, no bo w kopńcu cebulka duszona dłużej – więcej odparuje, ale w konsekwencji, żeby miała moc swą, musi byc robiona z dużej ilości cebuli i tęgiego wywaru. Jarzynowy czy mięsny ale tęgi. Taką mi się widzi ta Twoja perska cebulowa. Zastanawia mnie ta różnorodność przypraw. Czy to zbytnio nie złamie smaku cebuli. No, ale skoro mówisz, że ma wzięcie, czyli dobrą jest, to się w niedzielę zawezmę na nią, o ile w sobote zakupię dobrą cebulkę no i te przyprawy. pozdrawiam

    autor zbyszekusowski

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *