Bananowe smarowidełko z czekoladą

Niedawno moja rodzona siostra siostra Bożenka (podwójnie, bo i z racji zawodu) podsunęła mi pod nos dw ciekawe przepisy. Oba zrobiłam, choć jeden trochę zmodyfikowałam. To było smarowidło pod nazwą „Nutella śliwkowa”. Trochę do Nutelli smarowidłu daleko, ale najzabawniejsze jest to, że raczej wychodzi ono na prowadzenie. Nie wdaję się w dyskusję z Młodym, który oceniał, bowiem ja tylko spróbowałam… Oczywiście na kromalu. Oczywiście mi smakowało. Ale o tym szerzej może kiedyś…
W każdym razie postanowiłam coś niecoś urozmaicić. Powstało więc smarowidło bananowe, które robione w małej ilości można upchać do jednego większego (nie znaczy, że wielkiego) słoika. Tym razem nic miksowane nie jest, więc wyczuwalne w nim są rozkoszne kawałki bananów. Werdykt Młodego okazał się być łaskawy – „to lepsze niż śliwkowa wersja”. No tak… ale trochę też inne. Nie takie… zapychające – czego dziecię moje doświadczyło było.
Smarowidełko pięknie pachnie. To plus. Smarowidełko smakuje jak… czekoladki bananowe (?! – nie wiem co Młody ma na myśli, ale zapewnia, że smak identyczny). Biorę to za plus. Smarowidełko robi się łatwo i dosyć szybko – no jasne, że plus. I jeden fatalny minus – jest go mało. Ale biorąc pod uwagę całość, to jednak choćby nie wiem co – minusy nie przysłonią nam tych plusów i można powtarzać… przez cały rok. Bo banany na szczęście nie są sezonowe. Oczywiście można zrobić podwójną ilość bez większych zmian, jednak każde następne dokładanie składników będzie się wiązało ze zmianą czasu – owoce na rozgotowanie i odparowanie będą potrzebowały go z pewnością więcej. A ja mimo wszystko jestem zdania, że po zakończeniu jednej porcji, warto po prostu zrobić świeżą.
Aaaa… plusem jest też łatwe mycie rondla ;). A i słoika nie trzeba sterylizować, jeśli ma to być „na teraz”. Dobrze jednak, aby był suchy. I mam nadzieję, że i Bogdzie będzie bardzo smakowało. Bo nie omieszkam się zrewanżować recepturką.

 

bananowe smarowidlo (9).JPG

Bananowe smarowidełko z czekoladą

2 duże banany,
sok z 1/2 cytryny,
100 ml wody,
5 dag cukru,
10 dag brązowego cukru,
10 dag gorzkiej czekolady.

Banany umyć*, obrać i pokroić w plasterki. Wrzucić do niedużego rondla o grubym dnie, dodać sok z cytryny, wodę i oba rodzaje cukru. Postawić na małym ogniu i smażyć mieszając (z upływem czasu coraz częściej) około 25 minut. Ogień po zawrzeniu całości zmniejszyć do minimum. Owoce w tym czasie powinny się rozpaść niemal zupełnie, a woda odparować.

 

bananowe smarowidlo (5).JPG

Zdjąć rondel z ognia i dodać połamaną na kawałeczki czekoladę. Dokładnie wymieszać tak, aby cała się rozpuściła. Przełożyć do czystego i suchego słoika, zakręcić i zupełnie wystudzić. Smarowidełko zdąży w tym czasie zgęstnieć, ale nadal pozostanie smarowne.
Smarowidełkiem można przejechać po kromce chleba lub jakiejś słodkiej bułeczki (znaczy kromce bułeczki typu chałka lub po prostu bułeczce) czy czy też po rogaliku.

* Ostatnio na jednym z portali przeczytałam informację, że banany koniecznie trzeba myć. Należą do najbardziej pryskanych owoców, które dodatkowo z racji swej delikatności wymagają mocniejszych środków chemicznych. I nie jest ważne, że przecież się je obiera… Nie myłam do tej pory, ale już to robię…

 

bananowe smarowidlo (8).JPG

Ewa

 

  • dodano: 19 czerwca 2015 15:48

    Osobiście bardzo polecam. Imbir nadaje fajnego smaku. A ja się śmieję, bo na drugi dzień syn jadąc na jakieś grupowe spotkanie poprosił mnie o: – gofry – bułeczki śniadaniowe – słoik konfitury. Jak wrócił to powiedział, że wszystkim bardzo smakowały gofry i te bułeczki. A na pytanie o konfiturę… wyszedł bez słowa. Po chwili wrócił z pustym, choć wciąż brudnym słoiczkiem i ze śmiechem – poszła jako pierwsza. Kto spróbował temu ciężko było wyrwać. Yyy… chyba ze słoika było jedzone… Cieszy podwójnie, bo do tej pory Młody nie jadł tej konfitury – bo z imbirem (który tylko w mięsach lubił). Kolejny przełom 🙂

    autor Ewa

  • dodano: 18 czerwca 2015 20:37

    Podoba mi się pomysł z imbirem, takiej jeszcze nie robiłam 🙂

    autor Gin

    blog: razadobrze.blogspot.com

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *