Sałatka Ziemniaczana

Sałatka Ziemniaczana

13 Czerwca 2019 o 20:35

   Znów sięgnęłam do książki. Pozycja to stara, więc pewnie ciężko będzie ją dostać na rynku. Niemniej jednak ja zaglądam do niej raz na jakiś czas, bo bardzo ją lubię. Kilka przepisów z niej znajdziecie już na stronce, ale do tej pory – aż głupio mi się do tego przyznać – podawałam jedynie tytuł książki, bez ujęcia autora. Dokładnie autorki. Książka to „Udane imieniny czyli 150 sposobów podejmowania gości”, i ten tytuł rzuca się w oczy. A to, że wszystkie przepisy są dziełem pani Beaty Lipov zauważyłam niedawno, odczytawszy wiadomość w stopce. Przepraszam za tę nieuwagę, ciesząc się z takiego obrotu sprawy. Bo pewnie dlatego wszystko mi wychodzi. Bowiem poznałam panią Beatę od strony kulinarnej również dawno temu. Ogólnie jakby ktoś chciał w jej kuchni posmakować, to odsyłam też do „Lawendowego Domu”,

   Sałatka , którą chciałam polecić idealnie się nadaje na obecne upały. Czy to w formie lekkiego obiadu, czy też jako dodatek do smakowitości z grilla. Robię ją z nieco większej ilości ziemniaków niźli jest w przepisie, robiąc też nieco mocniejszy winegret, w nieco większej ilości. Te moje proporcje pozwolę sobie podać w składnikach. W przepisie zaznaczone jest, że można użyć do niej zarówno starych, jak i młodych ziemniaków. Młodych nie trzeba nawet obierać, tylko po ugotowaniu w mundurkach pokroić. Ja jednak obieram, oczywiście już po ugotowaniu. Po prostu nie wszystkie ziemniaczki są takie piękne, żeby je w  skórce pozostawić. Poza tym staram się wybierać małe, bo fajniej mi się kroją choć nie mogę tego powiedzieć o samym obieraniu. Nie polecam tej sałatki zimą, ze względu właśnie na ziemniaki. Ale prawdą jest, że późną wiosną i latem ona smakuje rewelacyjnie. Moja tylko jedna uwaga, czyli polecam w sezonie dodać do niej również młodą cebulę. Nie mówię o dymce, tylko o zwykłej cebuli. Jednak bez szczypioru. Zwykła oczywiście świetnie się sprawdza, lecz przecież wszystko co młode nadaje potrawom niezwykłej świeżości. A ja to uwielbiam. Sałatkę gorąco polecam. Prosta i pyszna.



Sałatka Ziemniaczana

60 dag ziemniaków,
  1 czerwona papryka,
  1 nieduża cebula,
  2 ogórki kiszone,
 ½ pęczka natki pietruszki (dużego),
  3 łyżki oliwy,
  1 łyżka białego octu winnego,
     sól, pieprz.

   Ziemniaki ze skórką dokładnie wyszorować. Gotować we wrzącej, osolonej wodzie do miękkości. Odcedzić, przelać zimną wodą lub nieco przestudzić i jeszcze dobrze ciepłe obrać. Ciepłe łatwiej się obiera.

   W salaterce ubić trzepaczką rózgową oliwę z octem winnym , solą i pieprzem. Ziemniaki pokroić w dość grubą kostkę i wrzucić do miski. Wymieszać delikatnie. Paprykę i cebulę umyć, oczyścić i pokroić. Paprykę w cienkie słupki długości około 5 cm, cebulę w cieniutkie piórka. Dodać do ziemniaków. Ogórki przekroić wzdłuż na pół i pokroić plasterki. Natkę pietruszki umyć, osuszyć i drobno pokroić. Dodać do reszty i znów delikatnie, ale dokładnie wymieszać.

   Sałatkę koniecznie trzeba spróbować i ewentualnie doprawić. Dobrze jest przykryć ją folią spożywczą i odstawić do lodówki, aby składniki się przegryzły. Pół godziny wystarczy, lecz rzecz jasna można dłużej.

Ewa

  •  
  •  
  • 2
  •  
  •  
  •  
    2
    Udostępnienia


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *