Sałatka z kurczakiem, marchwią i koprem

   Niby wszystko banalne, ale… całość przeszła nasze oczekiwania. Chciałam aby było wiosennie, kolorowo i świeżo. Chciałam poza tym użyć przytaszczone ze sobą pecorino, bo po wędlinach pozostało jedynie wspomnienie. I choć i wobec nich miałam swoje plany, ale nastał dzień – zaraz po przyjeździe – gdy zostały po prostu zjedzone wszystkie. Niewiele tego było, więc poszło od razu. Został jedynie pyszny ser.
Taaak… Dziwne, bo pecorino u nas jest dostępne, ale nie cieszy się takim uznaniem jak parmezan czy też grana padano. A nadaje się do podobnych, a nawet tych samych dań. Smak co prawda inny, ale równie mocny i wyrazisty. Ja polecam. Choć od razu chciałam powiedzieć, że jak z wymienionymi poprzednio serami, oryginalny smak różni się od tego, który miałam okazję kupić i próbować. Jak to w życiu bywa… Postanowiłam więc użyć prawdziwe pecorino do sałatki. Polecam starcie na duże cieniutkie plasterki. Wióry po prostu. Niestety przyznaję – zrobiłam to na tarce do szatkowania, bo nożyk do ścierania sera wziął się i gdzieś zapodział… Dla mnie były deczko za grube, dla Połówki idealne. Co kto lubi… Wolę dwa razy więcej, ale dwa razy cieniej ;). W każdym razie jestem pewna, że i z parmezanem i grana w ten sam sposób potraktowanymi też będzie pysznie.
Sałatka to taki swoisty miks w miarę lekkich składników. Dodatek marchewki okazał się niezły. Trzeba ją tylko delikatnie obgotować, aby pozostała po prostu jędrna. Jajka do sałatki polecam ugotować na półtwardo. To znaczy ja takie wolę, ale jeśli ktoś woli absolutnie na twardo, to przecież nie ma problemu. Tylko czas gotowania należy wydłużyć. Pokroiłam na połówki narażając się na uwagę Połówki, że ćwiartki byłyby lepsze. No tak… poniekąd ma rację, bo podałam całość w indywidualnych miseczkach. Tak potraktowałam połowę sałatki. Resztę rozłożyłam na talerzu. Chciałam zobaczyć, która ładniejsza :). I nie wiem… Z miseczki jedząc ciężko jest użyć noża, ale jajko to rzecz „miętka”, więc łatwo się z nim uporać bez problemów żadnych. Tym bardziej, że słowo daję, że to co na większym talerzyku i tak w końcowym momencie wylądowało w miseczkach. Zjedliśmy taką porcję na raz. We dwójkę. I najważniejsza rzecz… Zaskakująca pysznie. Koper włoski. Dokładnie jego nasiona. Polecam kupić i mieć. Używać do mięs, ryb i sałatki :). Lekko anyżowy posmak dodaje całości świetnego charakteru. Połówka nie znosi anyżu, ale koper na moje szczęście lubi. I tu usłyszałam same pochwały. Że niesamowita ta sałatka. Myślę, że koper (nie mylić z nasionami koperku) zrobił tu sporo.
Już miałam kończyć, ale jeszcze jedna uwaga. W sałatce są dwa sosy. Winegret cytrynowy (pierwszy raz jedzony w CK Kuchni w Krakowie gdzieś z 15 lat temu, i od tej pory robiony często – bo tak mnie zachwycił) wzbogaciłam tym razem skórką cytrynową. Ma naprawdę duży sens w tym przypadku i nie wolno Wam z niego zrezygnować. Tak jak nie wolno z lekkiego majonezu. Tym razem pozwoliłam sobie rozrzedzić go jedynie wodą. Przegotowaną i ciepłą. Całość gorąco polecam – niezależnie czy w miseczce, czy też na talerzu.

salatka z koprem (10).JPG

Sałatka z kurczakiem, marchwią i koprem

4 nieduże marchewki,
1 pierś z kurczaka,
500 ml bulionu warzywnego,
1 główka sałaty masłowej,
1/2 cytryny (starta skórka i sok),
2 łyżki oliwy e.v.
4 jajka,
5 dag pecorino,
4 łyżki majonezu,
3 łyżki ciepłej wody,
1 łyżeczka nasion kopru włoskiego,
sól.

Zagotować bulion w garnku. Marchewkę obrać i wrzucić do wrzącego bulionu. Gotować 8 minut, wyjąć łyżką cedzakową i ostudzić. Pokroić w plasterki i przełożyć do miski.
W międzyczasie opłukać pierś kurczaka i przekroić horyzontalnie na 2 części, usuwając kostkę obojczykową. Po wyjęciu marchewki dodać do bulionu mięso i gotować na małym ogniu przez 10 minut. Wyłączyć ogień, przykryć i wystudzić w bulionie. Mięso będzie soczyste. Wyjąć, dobrze osączyć i pokroić w paski. Dodać do marchewki i wymieszać bardzo delikatnie.

salatka z koprem (6).JPG

W miseczce dokładnie wymieszać wyciśnięty sok z cytryny, oliwę, skórkę z cytryny i odrobinę soli. Sałatę oczyścić, opłukać i osuszyć. Liście porwać w paski, w większych usuwając grube łodygi (smaczne same w sobie 🙂 ). Rozłożyć do indywidualnych miseczek lub na półmisku. Na sałatę wyłożyć marchewkę z kurczakiem i całość polać przygotowanym winegretem. Nie mieszać.
Ugotować jajka wsadzając je do wrzącej wody. Polecam dodać łyżkę octu winnego. Zamieszać delikatnie drewnianą łyżką – sprawdzony sposób, aby żółtko znalazło się w środku. Gotować od momentu powtórnego zawrzenia 7 minut. Wyjąć, opłukać zimną wodą i obrać. Przekroić na połówki. Rozłożyć w miseczkach lub na talerzu.
W miseczce wymieszać majonez z wodą na gładki sos. Polać nim sałatkę, posypać nasionami kopru i startym na cienkie duże płatki pecorino.

salatka z koprem (9).JPG

Ewa

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *