Sałatka śledziowa

Trudno wymyślić coś nowego w tym temacie, nawet gdy wiadomo, że trudno zepsuć taką sałatkę. A jednak… Podchodząc do śledzi człowiek balansuje pomiędzy ziemniakiem a burakiem. Pomiędzy groszkiem zielonym a fasolką. Pomiędzy jajcem a ogórkiem kiszonym. I to co mnie się najczęściej zdarza – pomiędzy śledziem solonym czyli a la matias a śledziem ulubionym czyli w oleju. Wybierzmy jaki chcemy do tej sałatki, pod warunkiem, że solone sporo czasu spędzą w mleku lub wodzie, w celu pozbycia się tego, za czym osobiście nie przepadam. I nie chodzi tu o wkład pracy i czas, ale o smak.
Tak więc jest sałatka. Można by ją nazwać wiosenną, można i wielkanocną… Bo ta coraz bliżej i pomyślałam sobie, że jak wrzucę, to komuś może się przydać. Pasuje idealnie. Z wymienionych dylematów co tym razem pasowało będzie wybrałam ostatni zestaw w całości. Ogórek kiszony i jajko. No i kilka dodatkowych składników – poza głównym śledzikiem.
Ogólnie sałatka bardzo fajna i prosta, ale jest kilka uwag. Tę tu zrobiłam na wczorajsze śniadanie układając na indywidualnych talerzykach, ale słowo daję, że pięknie wygląda i na jednym dużym półmisku. Jaka różnica? Na talerzykach – gdzie więcej wejdzie liści sałaty – każdy zje tyle ile dostanie. Z półmiska nakarmi się zdecydowanie więcej osób. To w razie gdyby przyszło nam do głowy zrobić ją na jakieś spotkanie. Niestety jedna rzecz jest bardzo istotna, aby całość miała swój smak, a mianowicie śledzie powinny marynować się ok. 24 godzin. Więc jak ktoś się weźmie za nią 5 minut przed… za Chiny nie zdąży. Plusem jest to, że proporcje można samemu modyfikować. Podaję jednak takie, jakich używam, gdzie mpje zmiany dotyczą jedynie sosu. A to z powodu różnego rodzaju majonezów – chociaż staram się kupować najlepszy dla mnie, czyli  dekoracyjny Winiar. Śmietana również ma różną gęstość, a wiem, że moja „naj” – miejscowa – bywa jedynie w okolicy… Czyli po prostu sos zrobić z wyczuciem. Musztardę dodać swoją ulubioną. Daję z reguły sarepską, ale zdarza się i ziarnista.

 

Sałatka śledziowa

8 płatów marynowanych śledzi w oleju,
1 średnia cebula,
3 średnie ogórki kiszone,
1 duża marchewka,
1 nieduża sałata,
1 liść laurowy,
3 ziarna ziela angielskiego,
pieprz,
1 łyżka soku z cytryny,
oliwa do skropienia sałaty,
1 pęczek koperku,
4 jajka.

Sos:
2 czubate łyżki kwaśnej śmietany,
1 płaska mniej więcej łyżeczka musztardy,
3 czubate łyżki majonezu,
sól, pieprz.

 

Śledzie pokroić w poprzeczne paseczki grubości około 1 cm. Przełożyć do miseczki. Cebulę obrać, drobno posiekać i dodać do śledzi. Wkruszyć liść laurowy (mam swoje, które różnią się od kupnych tym, że po wysuszeniu są bardzo delikatne strukturowo, ale z mocą smaku – zjadamy je po prostu razem ze śledziami), dodać potłuczone drobno w moździerzu ziarna ziela angielskiego i doprawić pieprzem. Dodać sok z cytryny, wymieszać, przykryć folią spożywczą i wsadzić do lodówki na 24 godziny.

Nazajutrz:
Wymieszać śmietanę z musztardą i majonezem. Sosu powinno powstać mniej więcej 250 ml, czyli około szklanki – zawsze można czegoś dołożyć. Doprawić solą i odrobiną pieprzu. Wyjąć śledzie z lodówki i wymieszać z sosem. Ewentualnie doprawić solą lub/i pieprzem.
Marchew obrać i pokroić na 3-4 kawałki długości ok. 5-7 cm. W rondelku zagotować wodę, posolić odrobinę i wrzucić marchewkę. W zależności od jej grubości gotować 4-5 minut – powinna stracić surowość, ale pozostać twardawa. Wyjąć łyżką cedzakową (wodę spod gotowania można użyć do jakiejkolwiek zupy) i przestudzić. Pokroić w cienkie plasterki, po czym w równie cienkie paseczki. W ten sam sposób pokroić ogórki kiszone. Wszystkie paseczki wymieszać razem.
Ugotować jajka na twardo lub półtwardo wkładając je do garnka z wodą i łyżką octu winnego. Przelać zimną wodą, obrać i przekroić na połówki lub ćwiartki.

 

Umyć sałatę podzieloną na liście i koperek, po czym osuszyć. Koperek posiekać niekoniecznie drobno. Sałatę rozłożyć na kilku talerzykach lub na jednym dużym i skropić odrobiną oliwy  – w zasadzie to wg uznania, po czym posypać częścią koperku. Rozłożyć marchewkę z ogórkiem tak niby niedbale… a na nie wyłożyć śledzie. Dookoła rozłożyć cząstki jajek, no chyba że są to wyliczone porcję, więc po prostu ułożyć je z boku. Całość posypać resztą koperku.

Ewa

 

  • dodano: 12 marca 2013 17:17

    Ja poproszę o jedną porcję na wynos:)

    autor Galantyna

    blog: http://galantyna.pl/

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *