Buraczki z Jabłkiem i Ananasem

Buraczki z Jabłkiem i Ananasem

30 Marca 2017 o 21:00

   Chciałam dzisiaj zaproponować intrygujący nieco melanż. Połączenie słodyczy gotowanego buraka ze słodkim, lecz niezwykle orzeźwiającym ananasem, i lekko kwaskowatym – bo takie jest najlepsze – jabłkiem. W dodatku muszę się przyznać, że najbardziej nam w nim (wspomnianym melanżu) smakuje gatunek, którego z reguły dla zasady własnej unikam – Granny Smith. Oczywiście każde nasze słodko-kwaśne czy też słodkie lecz twarde jabłko się nada, to jednak to jest jakieś takie dla nas idealne. Wyjątkowo soczyste i chrupkie, co przy mdłym stosunkowo buraku o miękkim miąższu będzie doskonałą przeciwwagą. Piszę to na podstawie paru prób. W sumie i tak ton całej sałatce nada ananas. Dlatego dobrze aby był dojrzały. Nie przejrzały.
   No właśnie… tu zaczynają się schody. Jak określić odpowiednią dojrzałość ananasa? Pozbawianie go listków ponoć jest jakimś tam wymiernikiem, ale ja mam swój własny. Oglądam spód owocu czy nie ma początków pleśni, po czym wącham. Czasami pleśni nie widać, a już ją czuć. Odkładam więc na miejsce, kładąc go na boku. Gdy prawie nie czuć żadnego zapachu, to wiem, że ananas jeszcze nie dojrzał. Im zapach jest słodszy – tym dojrzalszy owoc. Nie przeszkadza mi owoc niedojrzały, ale lepiej poczekać 1-2 dni, aż nabierze smaku. Wybieram aromat słodki, ale od którego mnie jeszcze nie zemdli ;). Myślę, że każdy ma swój sprawdzony sposób. Zastanawiałam się kiedyś nad dodaniem, ananasa z puszki – bo prościej – ale jako zwolenniczka świeżyzny zrezygnowałam. Natomiast cała sałatka po odstaniu nabiera niezwykłej słodyczy i aromatu ananasa. I to właśnie dlatego, że jest świeży.
   W sumie jest to właśnie sałatka, która świetnie smakuje z pieczywem, ale wybornie pasuje do mięs – na przykład z grilla. Zdrowy dodatek, który co prawda zababrze nam talerz na czerwono, ale za to podkręci smak. Nie będzie miało znaczenia czy kurczaka, karkówki, czy też i ryby. Mam wrażenie, że ze wszystkim świetnie zgra.

 

Buraczki z Jabłkiem i Ananasem

 3 średnie buraki,
 1 kwaskowate jabłko (np. Ganny Smith),
½ świeżego ananasa*.

Sos:
 4 łyżki oleju,
 2 łyżki octu jabłkowego,
 1 łyżeczka musztardy Dijon,
   sól, pieprz.

* Polecam całego ananasa przekroić wzdłuż. Jeśli nie uda nam się kupić połówki.

   Buraki wyszorować i oczyścić usuwając korzenie. Przełożyć do garnka, zalać wodą, przykryć i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć wówczas ogień do minimum, i gotować przez około 80-90 minut. Wyjąć i odstawić do wystygnięcia, po czym obrać ze skórki. Buraki można ugotować dzień wcześniej, i trzymać w lodówce. Pokroić w niedużą kostkę.
   Jabłko umyć, przekroić na pół, usunąć gniazda nasienne i obrać. Pokroić w kostkę nieco większą niźli buraczana. Ananasa umyć, pokroić na plasterki (w gruncie rzeczy będą to półplasterki) grubości około 1 cm, które ostrym nożem obrać ze skóry (dla mnie tak jest najwygodniej). Plasterki przekroić na pół i usunąć środek. Miąższ pokroić w kostkę.
   W dużej misce wymieszać trzepaczką rózgową olej z octem i musztardą. Sos powinien zgęstnieć. Doprawić solą i pieprzem. Dodać do sosu ananasa, jabłko i buraki. Całość dobrze wymieszać, koniecznie spróbować i ewentualnie doprawić. Fajnie jest odstawić chociaż na 30 minut, ale prawdę mówiąc smakuje od razu.

 

Ewa

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *