Łosoś w czosnkowej marynacie

Postanowiłam – nie wiem, który już raz z kolei – że jednak zaczniemy jeść ryby. Niekoniecznie w piątkowe popołudnia, ale tak po prostu… I póki co (odpukać) jakoś to się udaje. Padło na łososia, bowiem mój Kochany Mąż pojechał sobie gdzieś tam, a ja zostałam z Młodym, trochę wybrednym pod względem tego co nam woda daje. Łosoś zawsze przejdzie, bo rzeczywiście jest wyjątkowy. I biorąc pod uwagę jeszcze jedną rzecz – czasowo niewiele trzeba mu poświęcić, aby efekt był rozkoszny. Wydaje mi się, że nie można go zepsuć. W razie czego oczywiście zmienię zdanie. Dlatego dzisiaj porcja zaledwie podwójna, ale w końcu zawsze można podwoić.
Łosoś świeżutki konieczny będzie ze skórą. Ja jej nie jem, ale jak ktoś lubi… (czytaj: K M) Z tym, że naprawdę nie wiem jak to będzie w tym przypadku, bowiem do tej pory jedynie jedzone było w przypadku chrupiącej mocno skórki, a tu można o tym zapomnieć. Wygląda fajnie, ale nie zawracam sobie głowy problemem smaku, skupiając się ważnej było nie było ocenie wzrokowej. Co do odczuć czysto wymiernych a trakcie jedzenia – czosnkowa marynata jest bardzo wyrazista, ale nadaje całości naprawdę fajnego smaku. Trochę się bałam, czy nie zabiję zbytnio samej ryby. Biorąc pod uwagę jeszcze młody czosnek, który mam do dyspozycji, a który zdecydowanie mocniej też pachnie, osiągnęłam niespodzianie piękny melanż wzrokowo-smakowo-aromatyczny.
Użyłam do marynaty też miodu – aby nieco złagodził czosnkowy atak – pomarańczowego. Akurat taki mam w zasięgu ręki. Pyszny, a poza tym pomyślałam sobie, że pomarańcza (choćby tylko w nazwie) do ryby pasuje przednio. Oczywiście znając życie każdy łagodny miód się sprawdzi, dlatego tez nie będę zaznaczała tego w składnikach, ale proszę to wziąć pod uwagę, jeśli taki miód właśnie macie J. Użyłam też oleju kokosowego do smażenia, zastanawiając się na wyborem – sezamowy czy kokosowy. Oba stały pod ręką i tak w ostatniej chwili… Przestraszyłam się, że sezamowy (mam z mocno prażonych nasion) nada rybie gorzkiego posmaku, choć w konfrontacji z miodem się to jakoś tak… uzupełni. Ale po co? Olej jednak zaznaczę, choć i rzepakowy, i oliwa oczywiście spełnią dokładnie tę samą rolę. Z takich rzeczy „do wyboru” użyłam zestawu przypraw do ryb. Kupiłam sobie fantastyczny młynek z taką, gdzie przede wszystkim w oczy rzuciła mi się kolendra i gorczyca. Oczywiście nie stanowią one całości, a tylko jej drobną część, ale… ja je po prostu bardzo lubię, więc wzięłam. Wzięłam i użyłam. I jest świetnie. Tu jednak każdy może dać taki zestaw, jaki lubi – w ilości jedynie do smaku. Własnego.
Co jeszcze? Podałam z przypieckami. Taki mamy czas, że muszę go wykorzystać. Całość naprawdę podziałała odprężająco. Oto domowym sposobem mam coś, co w każdej restauracji zjadłabym z wielką przyjemnością. Do tego tylko sałata zwykła, choć od Mamy prosto z ogródka. Młodziutka z garścią młodziutkich liści botwinki, która dopiero co zaczyna nabierać rozpędu… z cytrynowym winegretem. Hmmm… Gdyby tylko jeszcze K M był, to byłaby pełnia szczęścia.

 

 

losos w czosnkowej marynacie (10).JPG

 

Łosoś w Czosnkowej Marynacie

30 dag łososia (mniej więcej),
1 łyżka oleju kokosowego,
1 łyżka szczypioru do posypania.

Marynata:
1 łyżka miodu,
1 łyżka soku z cytryny,
2 ząbki czosnku,
sól, pieprz,
przyprawa do ryb do smaku,
szczypta tymianku.

W płaskim pojemniku lub szklanym naczyniu wymieszać miód, sok z cytryny, sól, pieprz i przyprawę do ryb do smaku i tymianek. Proszę zwrócić uwagę, czy mieszanka przypraw ma w sobie dużą ilość soli i pieprzu, i te dostosować do tej miary. Czosnek obrać i wcisnąć do całości, wymieszać ponownie.

losos w czosnkowej marynacie (3).JPG

   Rybę opłukać i osuszyć. Jeśli skóra ma łuski, to je zeskrobać przed płukaniem. Pokroić na dwie porcje, po czym obtoczyć w marynacie. Odłożyć na 15 minut – to świetny czas, aby przygotować sobie ulubioną sałatkę.
Postawić patelnię na średnim ogniu i poczekać aż się nagrzeje. Wlać olej i rozprowadzić na dnie – ruszając patelnią. Ułożyć łososia skórą do dołu, przykryć i dusić 3 minuty. Odkryć i smażyć przez minutę, a następnie bardzo delikatnie rybę odwrócić na drugą stronę i powtórzyć. Czyli przykryć, dusić 3 minuty, odkryć i smażyć minutę. Wyłożyć ostrożnie na talerze, posypać posiekanym szczypiorem i natychmiast podawać. Z ulubioną sałatą.

losos w czosnkowej marynacie (9).JPG

losos w czosnkowej marynacie (7).JPG

Ewa

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *