Mieszanka Przypraw do Frytek

I nie tylko…
Tak na dobrą sprawę ostatnio coraz więcej możemy kupić wszelakiej maści mieszanek. Jedna do mięsa już nie wystarczy, więc pokazują się takie do pieczeni wołowej, do mięsa mielonego, do kurczaka, wieprzowiny, samych żeberek… Do makaronów. Ba! Do spaghetti samego. Ziemniaków, masła… I pomyśleć, że takie uniwersalne kiedyś jak sól, pieprz i papryka – przestały wystarczać. Ciekawi smaków sięgamy po mieszanki ziół, mieszanki różnych pieprzów, soli z dodatkami. Ma to ułatwić nam decyzje i usprawnić życie w kuchni. Szczerze? Potwornie nie lubię z gotowców mieszanek, które zawierają cukier. A zwłaszcza tej do drobiu… Bo nie da się ukryć, że z ciekawości próbuję – zwłaszcza kiedy takie mieszanki dostaję. No ale przecież o to właśnie w tym wszystkim chodzi, aby kierować się własnym smakiem i własnymi preferencjami.
Mieszanek w życiu zrobiłam kilka. Jedne udane, inne mniej… Wrzucam tester w formie rodzinnych uwag i daję sobie spokój, lub też powtarzam aż mi się nie znudzi, albo bokiem nie wyjdzie… I właśnie to czas kolejnej powtórki, bo… choć mieszanka nie przeszła pozytywnej opinii Młodego i Ukochanego a propos samych frytek, o tyle mnie i kolegom Młodego z tymi frytkami wybornie smakuje.
Do samych frytek nie podchodzę entuzjastycznie, bo przeraża mnie ilość obieranych ziemniaków, ale jeśli dziecię wpadnie w szał (a przy okazji i kumpla zgarnie do tego) nie mam nic przeciwko temu, a nawet wprost przeciwnie – jestem za. Smażeniem zajmę się sama, bowiem oczy mam i widziałam jak Mistrz Podwórka w Robieniu Frytek czyli mój mąż podchodził do problemu, pomimo iż zawsze wywalał mnie z kuchni. Nie ze mną te numery… A mrożone frytki nas nijak nie pociągają. Frytki frytkami i dla mnie z przyprawą są świetne. Chłopcom przyprawa z kolei genialnie smakuje z pieczonymi cząstkami ziemniaków (tu prycham na nich wciąż, choć wiem, że ziemniaki pieczone zupełnie inaczej smakują niż smażone), kurczakiem właśnie i… żeberkami. Te ostatnie doprawiam jeszcze pieprzem, papryką i chili, bo trochę ich za mało w owej mieszance.
No dobrze… ale po co robić jak można kupić. No nie wiem czy można kupić u nas akurat mieszankę przypraw do frytek – nie zwróciłam uwagi na to czy aby taka jest, a jakbym zwróciła, to i tak bym jej nie kupiła. Bo w tej robionej w domu wiemy co jest – sami sobie wybieramy składniki. Nie ma żadnych konserwantów poza solą naturalną. Nie ma polepszaczy smaków. Chcemy mniej pikantną – dajemy mniej ostrych przypraw. Zawsze możemy dodać odrobinę cukru – jeśli lubimy. Już wiecie, że ja nie lubię, ale smaki są różne. Nie macie płatków chili – dodajcie zwykłej lub pieprzu cayenne w nieco mniejszej ilości. Wolicie mocniejszą – zawsze jest czas dorzucić trochę. Używając do czegokolwiek pamiętać należy, że sól zachowuje swoje działanie i jest jej wystarczająco dużo i dosalać nie trzeba. Ani frytek, ani ziemniaków, ani mięsa – o ile potraktuje się je słuszną racją mieszanki. Pozostaje li tylko się zdecydować ten pierwszy raz.

 

przyprawy do frytek (7).JPG

Mieszanka Przypraw do Frytek

2 łyżki soli,
3 łyżeczki słodkiej papryki,
2 łyżeczki suszonej natki pietruszki,
2 łyżeczki ziół prowansalskich,
2 łyżeczki cebuli suszonej,
1 łyżeczka soli czosnkowej,
1 łyżeczka czosnku granulowanego,
1 łyżeczka mielonego pierzu,
1 łyżeczka płatków chili (lub chili w proszku).

Wymieszać składniki w misce i przesypać do szczelnego pojemniczka. Na przykład niedużego słoiczka. Używać według uznania do frytek, pieczonych ziemniaków, drobiu lub żeberek. Można dodać do panierki, ale zdecydowanie lepiej wymieszać przyprawy z mąką niźli z bułką tartą – pamiętając o tym, że sporo w niej soli.

przyprawy do frytek (1).JPG

przyprawy do frytek (5).JPG

Ewa

 

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *