Jogurt Naturalny

W ilościach jakie zapragniemy… Bez żadnego sprzętu typu jogurtiera, jogurtownica czy jak się to tam zwie.
Tak w zasadzie zastanawiałam się jak to wszystko ugryźć. Od czego zacząć… Zrobiłam danie, które wymaga swojego rodzaju podejścia do sprawy. Danie indyjskie. Proste, lecz z wielu składników. Takich, o które ciężko niestety też. Jogurt może zbyt skomplikowany nie jest, a na dodatek dostępny nie tylko w mleczarniach, jednak co własny to własny. Więc zacznę od baz – i tu muszę następny dział założyć, do którego postanowiłam wsadzać różne drobiazgi, łącznie z mieszankami przypraw, których używam.
Jogurt jako podstawa wielu rzeczy – od napojów, marynat, po sosy – przyda się w zbliżającym się sezonie wiosenno-letnim. Przyznaję jednak, że podstawą do zrobienia własnego, będzie kupny. Może być ten najmniejszy, byle dobry. Kupić go będzie można raz, bo potem ze zrobionego weźmiemy i zostawimy odrobinę do przygotowania kolejnej porcji. I tak w kółko… Raz za razem, aż nam się nie znudzi. Gdybyśmy jednak zjedli czy też wypili sobie do końca, nie pozostaje nic innego, jak kupić świeży jogurt i zacząć zabawę od początku.
Sama jogurt zaczęłam robić kilkanaście lat temu. Kupiłam fajną i bardzo potrzebną w wielu sytuacjach książkę Elisabeth Russell Taylor „Kuchnia dla diabetyków”, w której jest przepis będący bazą mojej bazy. Robię po swojemu – znaczy mam swoje proporcje. Te podawane przez autorkę były w porządku, ale nijak nie mieściło się to nawet w moim czasie, nie mówiąc o czasie podawanym w książce. Jednak gdyby nie ten przepis, pewnie kupowałabym jogurty do dziś. Ten zrobiony smakuje jak kupny. Niczym się nie różni. Stosowałam do wszystkiego, do czego jogurt stosowć można. No właśnie. Piliśmy w owocowych koktajlach. Jedliśmy w lodach, czy też z mięsem. Ostatnio zajadamy się raitą. Z dwóch składników mamy masę radości. Rzadkie…
Jeszcze jedna uwaga. Przez te lata różnego rodzaje jogurty naturalne brałam w obroty. Polecam gorąco jogurt typu greckiego. Wyjdzie jednak z każdego, chociaż jeżeli kupuję, to raczej nie byle jakie.

Przepisy z użyciem jogurtu naturalnego:

Raita ogórkowa

Skrzydełka marynowane w curry

 

Jogurt Naturalny

900 ml mleka,
2 łyżki dobrego jogurtu naturalnego.

Najlepiej przygotować wieczorem. 1 l mleka – kiedyś sprzedawany w takich ilościach – nie będzie problemem. Kupuję jednak mleko z miejscowej mleczarni, czyli niestety 900 ml – stąd taka ilość na raz.
Mleko wlać do garnka i zagotować. Odstawić na chwilkę i usunąć powstały kożuch. Wystudzić do temperatury pokojowej, po czym jeżeli kożuch znów się pojawi (będzie to zależało w dużej mierze od tłustości mleka) usunąć po raz drugi. Przelać mleko do szklanej lub ceramicznej miski, dodać jogurt i dokładnie wymieszać. Przykryć folią spożywczą i odstawić na noc lub po prostu na minimum 12-14 godzin.

 

Po tym czasie jogurt jest gotowy. Niczego nie trzeba robić, jeżeli będzie użyty do koktajli czy marynat. Jeżeli ma być do sosów czy dipów, to lepiej go „odcedzić”.

 

 

odciek w postaci serwatki

   Durszlak wyłożyć bawełnianą ściereczką, tetrą lub muślinową szmatką (mam do robienia serka płótno bawełniane i tego używam do wszystkich takich celów). Koniecznie czystą. Wylać delikatnie jogurt – raczej z potrzeby nie obryzgania wszystkiego dookoła niż uszkodzenia struktury jogurtu. I odłożyć na kilka godzin, ustawiając durszlak w większej misce. Niech to co płynne kapie sobie spokojnie. Jogurtu takiego będzie znacznie mniej. O ile? Możemy zauważyć po ilości odcieku. Za to będzie gęsty i żaden sos nie podejdzie nam wodą. Gotowy przełożyć do ceramicznego czerwonego garnuszka z kropkami ;). Lub prostego słoiczka, czy też ulubionego pojemniczka.
Jeżeli mamy zamiar zrobić podwójną porcję – czas tworzenia jogurtu może się wydłużyć. Ze swej strony serwatkę polecam do wypieku domowego pieczywa.
Ewa

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *