Paluszki Serowe III

Ostatnimi czasy moja książkowa kolekcja nieco się wzbogaciła. Zawsze o tej porze roku kilka sztuk mi przybywa. Ogólnie rzecz biorąc to dla mnie męczący czas i poprawiam sobie humor… zapewniając przynajmniej psychiczny odpoczynek. Oczywiście nie jest mi obce postanowienie, że w najbliższym czasie zrobię. Z tym jednak bywa różnie. Dzisiaj jednak ten czas nastąpił. Przyznam się, że mam na myśli książkę „Wypieki w tradycji klasztornej” Petry Altmann, ale niestety nie obyło się bez poprawek. Znacznych tym razem. Tym razem, bowiem wspomniane ostatnio bułeczki to też przepis z tej pozycji – jeszcze nie poprawione. I jak tu podejść do całej reszty zbioru? Zaczynam się bać…
Bułeczki czy kruche paluszki to przepisy proste. Do ogarnięcia. Jedne i drugie – niezależnie od wersji – należą do moich ulubieńców. Kombinacje paluchowe robię sama dodając różne śmieszne wydawałoby się składniki. Ser też mam za sobą. Ale taki?
Znaczy jaki? Ach… i tu niespodzianka. Tym razem topiony. Wzięłam śmietankowy, choć jestem pewna, że każdy się nada. Zacznę jednak od początku. Składniki do paluchów w zasadzie żadne – wszystko pewnie każdy ma w domu, no może poza serkiem topionym. Reszta jak w przypadku każdego kruchego ciasta. Wzięłam więc według instrukcji odpowiednią ilość mąki, masła zimnego (lub smalcu, który bardzo lubię w takich rzeczach, ale tym razem wzięłam masło – o tym, że zimne zdecydowałam sama), jajco, sól i ulubiony kminek. No i nie zapominajmy o serku. No i zdziwienie – na stolnicy kruszonka nijak nie dająca się połączyć. A wydawałoby się, że takim przepisom należy zaufać. No nic – 1 deko masła łatwo dodać i znów posiekać. Dodać kolejny serek (ooo… to już zupełnie inne proporcje) i wymieszać. Hmmm… Guzik. Dodać łyżkę wody – oto gotowe ciasto. Jest. Daje się formować, kroić, smarować, układać. No cóż… być może mąkę mam tak wyschniętą, że potrzebowała nieco więcej wchłonąć. Niespodzianek nie koniec. Piekłam dwukrotnie dłużej niż w przepisie oryginalnym. Nie wiem co jest grane, ale po wymaganym czasie ciasto było blade i widać było, że jest surowe.
Tak sobie pomyślałam, że wybierając najłagodniejszy z serków błędu nie zrobiłam. W przepisie nie ma określonego smaku (ani wagi, poza trójkącikami). Jednak serek konkretniejszy, czyli emmentaler czy nawet z dodatkami smakowymi też będzie pasował. Jednak będę próbowała stopniowo – zaczynając od tych, które smakują mi najbardziej. Od razu zaznaczam, że pominę ze szczypiorkiem, bo go nie znoszę. I nie wiem czy z salami mi się uda z przyczyn odwrotnych – po prostu moje najulubieńsze i żal mi nawet na chlebie rozsmarować.
Ogólnie rzecz biorąc paluszki wyszły pyszne. Daję odnośnik do źródła, bo nie wiem… może komuś wyjdzie ściśle wg przepisu? Może tylko ja mam problem? Tak w ogóle to kilka dni temu wzięłam się za nie wyciągając wszystkie produkty, Kupiłam specjalnie 2 trójkąciki sera i na moje szczęście nie zaczęłam składników łączyć. Serki się rozpłynęły… Znaczy Młody wziął i zjadł. Nie potraktowałam tego jako znak, że nie należy robić ;). Ale musiałam wszystko przesunąć w czasie. I słusznie. Bo nauczona doświadczeniem przygotowany mam cały krążek serków. Na wszelki wypadek. Jakże istotny, choć zupełnie inny. Paluszki polecam. Świetne do chrupania.

 

paluszki z serkiem (2).JPG

Paluszki Serowe III

25 dag mąki,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
7,5 dag serka topionego śmietankowego (3 trójkąciki) w temp. pokojowej,
5 dag zimnego masła,
1 jajko,
sól,
kminek,
1 łyżka zimnej wody,
białko lub mleko do smarowania,
gruba sól do posypania (dałam roztartą z płatkami chili),
tłuszcz do blachy.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać na stolnicę. Wymieszać z płaską połówką łyżeczki soli i kminkiem – wg uznania. Dołożyć serki topione i rozetrzeć widelcem. Dodać masło i posiekać nożem na kruszonkę. Zrobić w całości dołek i wbić jajko. Całość połączyć nożem, po czym dodać wodę. Zagnieść jednolite ciasto
Blachę do pieczenia natłuścić lub wyłożyć pergaminem. Nagrzać piekarnik do 180°C.
Z ciasta formować paluszki grubości ołówka i długości 7-8 cm. Posmarować odrobiną roztrzepanego białka i posypać grubą solą. Ułożyć na blasze w odległości ok. 1 cm od siebie – zmieszczą się wszystkie na jednej, choć urosną nieco w trakcie pieczenia. Piec 20 minut.

 

paluszki z serkiem (6).JPG
Na przepięknej serwecie od Miki czyli Wariacji – prawdziwym majstersztyku.
Dziękuję :).

paluszki z serkiem (5).JPG
Ewa

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *