Chlebuś Zapleciony

Tak mi się jakoś pokojarzyło z tymi konikami… z tymi ich grzywami zaplecionymi w warkoczyki… i oczywiście jasne, że automatycznie z „Kingsajzem”. Nie o filmie jednak a o pieczywie dzisiejszy post będzie. Proponuję alternatywnie do tradycyjnej chałki drożdżowej – zaplatanej w piękny warkocz, a jakże… – zwykły, choć niezwykły chlebuś. Na czym ta niezwykłość polegać ma?
Otóż, chlebuś jest niezwykle delikatny sam w sobie, ale z mocną rewelacyjną posypką. W skład posypki może wchodzić to co lubimy najbardziej, czyli ziarenka wszelkiej maści. Ja jednak daję mak, sezam, grubą sól z płatkami chili i… I tu proszę o rozwagę. Mam suszone płatki czosnku. Wrzucam trochę (niedużo) do moździerza i tłukę na drobniejsze kawałki, co nie znaczy, że na miazgę. Tak aby swoją wielkością próbowały chociaż dorównać płatkom chili. Sól też tłukę razem z czosnkiem, ale to dlatego, że jest bardzo, ale to bardzo gruba. Nam smakuje rewelacyjnie, chociaż muszę przestrzec, że czosnek się przypali na bank i będzie nadawał odrobinę goryczki. Ale niezmiennie robię z tym zestawem. Można zastąpić go słonecznikiem, pestkami dyni, koprem włoskim czy też kminkiem. I dobrze jest mieć wolne białko, ewentualnie usmażyć do chlebusia jajecznicę i odrobinę białka odłożyć do posmarowania chleba. Całe nam nie wejdzie.
Delikatność chleba mam wrażenie potęguje drobny zabieg, który kiedyś przyfilowałam u Gortrana Cherrier i stosuję go również od kilku lat robiąc bagietki. Być może się mylę, ale jednak mam wrażenie, że to ma miejsce. Nie wystarczy podzielić ciasta na kawałki i zrolować… trzeba „wrzucić” do wnętrza jeszcze nieco powietrza, nadając mu właśnie tej delikatności i swoistej spójności. Tak Gortran je robił, a ja wychodzę z założenia, że dobrze jest się uczyć od najlepszych. Zabieg opiszę ściśle w przepisie, choć zaznaczę, że nie jest skomplikowany i wiele czasu nie zajmuje. Robi się z automatu.
Dzisiaj upiekłam po raz trzeci, bo Młody tak wzdychał…

 

 

Chlebuś Zapleciony

30 dag mąki,
15 dag mąki krupczatki,
1,5 łyżeczki drożdży instant,
1 łyżeczka soli,
2 łyżki oliwy extra vierge,
250 ml letniej wody.

Posypka:
1 białko,
mak, sezam, suszone płatki czosnku, płatki chili,
sól gruboziarnista.

Do zbiornika robota wielofunkcyjnego wsypać przesiane mąki, dodać drożdże, sól, oliwę i wodę. Mieszać na wolnych obrotach przez chwilę, po czym włączyć na maksa. Wyrabiać, aż ciasto dobrze się połączy – w razie potrzeby dodać łyżkę wody. Gotowe wyjąć, uformować w kulę i wsadzić do miski. Przykryć i odłożyć na 2 godziny.
Przygotować dodatki na posypkę. Płatki czosnku połamać nieco w moździerzu i wymieszać z solą i płatkami chili. Przygotować sezam i mak.

 

   Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, podzielić na 3 jednakowe kawałki i każdy kawałek naciągnąć nieco wzdłuż. Zewnętrzną częścią dłoni zrobić w środku wgłębienie, złożyć wzdłuż niego i zlepić górne brzegi. Uformować wałki długości 35 cm. Złapać końcówki wszystkich 3 wałków i spleść warkocz, przy czym drugie końcówki mocno docisnąć i wsadzić pod spód ciasta. Ułożyć warkocz na blasze wyłożonej pergaminem, przykryć ściereczką i odłożyć na 30 minut.
W międzyczasie nagrzać piekarnik do 200°C. Posmarować chleb białkiem i posypać płatkami czosnku, chili, solą, makiem i sezamem – w ilości nam odpowiadającej. Wsadzić do nagrzanego piekarnika i piec 20 minut. Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić na minimum 30 minut. Choćby nas skręcało…

 

Ewa

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *