Chleb z figami i pieprzem czarnym

Chleb z figami i pieprzem czarnym

7 Sty 2017 o 16:47

   To jeden z najlepszych chlebów, jakie udało mi się zrobić. Po przepis sięgnęłam tym razem do książki pt. „Pieczywo” – kupioną przecież nie tylko po to, że ładnie wygląda. Książka autorstwa Carli Bardi i Tinga Morrisa to naprawdę kapitalny zbiór receptur na domowe pieczywo – od bułeczek po chleby – pochodzących z różnych części naszego globu. Miłym niezmiernie dla mnie zaskoczeniem jest nasz akcent w postaci „Polskiego chleba na zakwasie”, choć nie jemu poświęcić chcę dzisiejszy post.
Ten chleb z figami poszedł na pierwszy ogień głównie dzięki temu, że z naszej podróży do Chorwacji przywieźliśmy sobie mnóstwo pysznych fig, suszonych na słońcu, miękkich i słodziuchnych. Na szczęście równie miękkie i słodziuchne można kupić w naszej „Renecie” na wagę, więc wysyłam specjalnie w tym celu Ukochanego. Kupuje bez szemrania, bo wie, że mu się to opłaci. Tak poważnie, to żaden dla niego problem zrobić to „po drodze”, a chleb niesamowicie nam smakuje. Przyznać jednak muszę, że dodaję nieco mniej fig niźli jest w przepisie, co prawda o jedyne 5 dag (proszę to wziąć pod uwagę – podaję swoje ilości), ponieważ tak wolę. Ta niewielka ilość niby nie ma specjalnego znaczenia, ale ogólnie rzecz biorąc łatwiej jest wrobić całość tak, aby żadna figa podczas pieczenia nie przypaliła się, czego osobiście po prostu nie lubię.

   Bez niespodzianek za pierwszym razem się nie obeszło, ale teraz z premedytacją robię tak samo. Wymagać to będzie nieco większego nakładu pracy, ale chleb zyska na smaku, i na świeżości dnia następnego. Otóż… w przepisie jest podana duża ilość wody, bo aż 500 ml. Użyłam 450, chociaż swobodnie 400 by wystarczyło. No ale tak mi się wlało, i co zrobić. No właśnie… co zrobić z takim szalenie „lelawym” ciastem. Wyjęłam je z miski robota, walnęłam na czysty blat i zaczęłam gimnastykę. Bez dodawania mąki, rzucając nim i odrywając, po 10 minutach walki… wygrałam. I wygrywam dalej. Nie czuję się pokrzywdzona staczanymi bataliami. Robię, bo chcę. A potem cieszymy się wszyscy świeżym, pachnącym chlebem, z wsadem pełnym słodyczy. Chleb wart jest zrobienia, więc gorąco go polecam – nawet gdy różni się nieco od książkowego. W końcu rzecz polega na tym, aby kierować się własną intuicją, upodobaniem, czy też doświadczeniem

 

 

Chleb z figami i pieprzem czarnym

450 ml ciepłej wody,
 1,5 dag świeżych drożdży,
 60 dag mąki chlebowej (lub tortowej),
  2 łyżeczki rozgniecionych ziaren czarnego pieprzu,
  1 łyżeczka soli,
  2 łyżki oliwy e.v.,
 30 dag suszonych fig,
    oliwa do miski,
    mąka do oprószenia.

   W miseczce wymieszać drożdże z 50 ml wody. Do miski robota przesiać mąkę, zrobić dołek i wlać drożdże. Za pomocą widelca delikatnie wymieszać, zbierając odrobinę mąki z boków. Przykryć i odstawić na 10 minut. Gdy drożdże się spienią dodać – posypując mąkę z brzegów – pieprz i sól. Wlać oliwę, i resztę wody. Zagniatać ciasto za pomocą haka przez 10 minut. Ostatnie 2 minuty na wyższych obrotach.
   Lepkie ciasto wyłożyć na czysty blat i wyrabiać przez kolejne 10 minut, odrywając i uderzając ciastem o blat, stopniowo je składając i obracając. 10 minut powinno wystarczyć, aby ciasto dało się ogarnąć. Uformować kulę, przełożyć do natłuszczonej miski i obtoczyć. Przykryć i odstawić na 2 godziny do wyrośnięcia.
   W tym czasie grubo pokroić figi. Natłuścić blachę. Chleb upiekłam w ramce do chleba, więc jeśli taka będzie użyta – też natłuścić ją od wewnętrznej strony i ułożyć na blasze. Nagrzać piekarnik do 200°C.
   Wyjąć ciasto na lekko oprószony mąką blat i zagniatać 2 minuty, wrabiając w nie figi. Uformować podłużny bochenek, oprószyć mąką, naciąć kilka razy na powierzchni i ułożyć bezpośrednio na blasze lub wsadzić do przygotowanej ramy. Odstawić na 15 minut bez przykrycia. Piec 40-45 minut. Piekąc w ramce – usunąć ją po 10-15 minutach, w momencie, gdy skórka już się utworzy.

 

Ewa

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *