Bagietki bez wyrabiania

Bagietki bez wyrabiania

8 października 2014 o 19:28

   Za oknami zrobiło się ponuro i chłodno. Może dzisiaj niezupełnie tak – bo choć wieczór szybko nastaje, to jednak ciepełko jest miłe. Ale kilka dni temu było mi zimno, jesiennie, i w ogóle… A przecież do kuchni mam tak niedaleko ;).
Dawno nie było pieczywa i chyba znowu nastał czas. Tak dawno, że wszelkie świeże drożdże w lodówce dawno przestały być świeże, bo o nich po prostu nie myślałam. Rzuty do kosza idą mi coraz lepiej. Tym specjalnie się nie zmartwiłam, bo w szufladzie prawie zawsze świeże drożdże instant. W każdym razie zawsze na taką okoliczność –  czyli braku świeżych. Oczywiście ich braku u mnie.

  Bez wyrabiania… To znaczy, że wystarczy wszystko jedynie wymieszać łychą i już. Bułeczki bez wyrabiania – zaliczone. Zresztą robię je dosyć często, bo właśnie szybko się robi, a pyszne są. Chleb bez wyrabiania – zaliczony. Ups… nie było to szczęśliwe wykorzystanie przepisu, ale chleb zjedzony raz i na tym koniec. Jednak nie zrażam się. Tym bardziej, że kiedyś Wariacja polecała mi właśnie taki – że pyszny. Być może wystarczy skorzystać z innego przepisu, albo samej przerobić własny czy też dostosować go do innej nieco metody. To jednak wciąż „kiedyś”. Przyszła kolej na bagietki – zaliczone. I co? No i Młody jak mówię, że chcę upiec bułeczki, to prosi o te bagietki. I dzisiaj usłyszałam wykład o wyższości TYCH bagietek nad bułeczkami. Wszelkimi. To oczywiście tylko teoretyczny wykład, bo na szczęście w rzeczywistości wygląda to całkiem inaczej. Niezależnie czy to bagietki czy też bułki – znika wszystko. Ale fakt… Połówka gdy miał ochotę na zjedzenie, to nie miał już czego.

   Co nowego w tym całym zamieszaniu? Jakoś tak odruchowo nalałam wody do miski i wsadziłam do piekarnika. Zawsze tak robię, gdy zależy mi na miękkiej skórce, a wydaje mi się, że cały urok bagietki polega na tym, że chrupie. Nie zdawałam sobie sprawy, że miękka bagietka jest szybsza do przełknięcia. I to z pewnością było przyczyną tak rychłego końca. Ta miękkość wszystkim nam się spodobała. Jeśli wolicie pozostać przy chrupkości po prostu omińcie ten proces piekąc je nieco krócej. Polecam jednak spróbować.

 

 

Bagietki bez wyrabiania

50 dag mąki tortowej,
2 op. drożdży instant (4 łyżeczki),
360 ml ciepłej wody,
1 łyżeczka soli,
mąką do podsypania.

 

   Mąkę przesiać do dużej miski. W małej misce wymieszać drożdże z 60 ml wody i 2 łyżeczkami mąki. Odstawić na 10 minut – w tym czasie powinny zacząć się burzyć.

   Mąkę wymieszać z solą i zrobić dołek. Wlać do niego przygotowany rozczyn i resztę wody, po czym wymieszać drewnianą łyżką, aż mąką zostanie całkowicie wrobiona. Powinno powstać jednolite, ale mocno klejące ciasto. Zostawić je w misce i oprószyć mąką. Przykryć folią spożywczą i odstawić na 1,5 godziny do wyrośnięcia (świetnym miejscem jest po prostu piekarnik).

 

bagietki b wyra (10).JPG

   W międzyczasie przygotować blachę, wykładając ją pergaminem lub specjalną podkładką do pieczenia. Z pergaminu uformować 3 wąskie formy na bagietki, zaginając papier w dwóch miejscach – nie jest to konieczne, ale jest pewność, że ciasto nam się nie „rozleje”. Wyrośnięte ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat i podzielić na 3 jednakowe części. Każdą z nich delikatnie rozciągnąć wzdłuż, złożyć na pół i zwinąć formując wałek. Ułożyć na pergaminie i powtórzyć z resztą ciasta. Brzegi zewnętrzne pergaminu dobrze jest podeprzeć choćby zwykłymi opakowaniami z ziołami… Przykryć ściereczką i arkuszem folii spożywczej. Odłożyć na 30 minut.

   W tym czasie nagrzać piekarnik do 240°C, wsadzając dodatkowo miskę z wodą na spód piekarnika. Gdy się nagrzeje – zdjąć z bagietek folię i ściereczkę, usunąć podpórki i ostrym nożem naciąć bagietki. Natychmiast wsadzić do piekarnika i piec 20-25 minut. Wyjąć i wystudzić na kratce.
Studzenie na kratce ma swoją rację bytu – gorące pieczywo paruje cały czas i kratka daje upust parze. Dzięki temu gotowy wypiek nie jest mokry od spodu, tylko przyjemnie chrupiący.

 

Ewa

 

  • dodano: 06 stycznia 2015 21:58

    Dzień dobry :). Bardzo dziękuję za życzenia, dzięki którym zrobiło mi się niezwykle przyjemnie. Życzę aby ten Nowy Rok obfitował jedynie w same przyjemności. Samych radości.

    autor Ewa

  • dodano: 06 stycznia 2015 11:20

    Dzien dobry najlepsze życzenia Imieninowo-Noworoczne,po prostu dobrych dni na okrągło.

    autor emerytka z Gorzowa Wlkp.

    blog: zyczenia

  • dodano: 08 listopada 2014 10:04

    Szanowna Pani Emerytko z Gorzowa Wlkp 🙂 bardzo się cieszę, że Pani tak bardzo smakują te bagietki. Nam też. Wciąż zostają w czołówce. Bardzo dziękuję za reklamę 🙂 – nie ma lepszej, niż satysfakcja użytkowników. Na imię mam Ewa i będzie mi bardzo miło, jak zachce się Pani zwracać do mnie po imieniu. Pozdrawiam bardzo gorąco.

    autor Ewa

  • dodano: 07 listopada 2014 11:41

    Dzisiaj po nasty raz piekę bagietki, sposób wyśmienity,serdecznie pozdrawiam autora,zachęcam wszystkich odwiedzających ten blog.znajomych zachęcam do odwiedzania pana przepisów

    autor emerytka z Gorzowa Wlkp.

    blog: w ulubionych

  • dodano: 10 października 2014 11:42

    Kamilo… właśnie tego słowa mi brakowało przez cały czas: „puchate”. Dzięki za podpowiedź :). Z pozdrowieniami :D.

    autor Ewa

  • dodano: 10 października 2014 8:23

    Fajne, puchate ;-)!

    autor Kamila

    blog: http://www.ksiegiwieczyste.info.pl/artykuly/wyszukiwarka-ksiag-wieczystych.html

  • dodano: 09 października 2014 21:06

    Cieszę się niezmiernie. Ja coraz rzadziej sięgam po ten kupny – fakt, mamy bardzo dobre pieczywo prosto z piekarni w sklepiku na samym dole :). Jednak też uważam, że nie ma jak domowy. Dziękuję za skorzystanie z przepisu i bardzo mnie cieszący komentarz. Pozdrawiam serdecznie.

    autor Ewa

  • dodano: 09 października 2014 14:33

    Faktycznie bagietki jak proste ,tak fantastyczne,od nastu lat nie kupuję chleba/pieke/ 52 lataprowadzę dom/mam72/ ele tak prostego przepisu nie spotkałam ,wyszło super, będe je robiła,.Zgadzam się z w/w opiniami.

    autor emerytka z Gorzowa Lkp.

    blog: zapisałam w ulubionych

  • dodano: 09 października 2014 12:16

    Zbyszku… jakby Ci to powiedzieć… Człowiek do dobrego bardzo szybko się przyzwyczaja. Jednak takie czekadełko to zapewne preludium do prawdziwej przyjemności. Bagietki są pyszne – jak zrobisz, to sam się przekonasz. Być może poprzednie nam spowszedniały i stąd taka reakcja, ale mam wrażenie, że naprawdę są wyjątkowe. Ja szukam wciąż ideału, czyli normandzkiego smaku. Boję się, że jednak i rodzaj mąki, i piece profesjonalne mają znaczenie. Jednak nieidealne z idealnym kaczym czy też gęsim rilettes… myślę, że byłby to kolokwialnie mówiąc – full wypas. Żałuję, że tak daleko mieszkam, bo każde nowe pieczywo miałbyś okazję spróbować.

    autor Ewahttp://swiat-od-kuchni.pl

  • dodano: 08 października 2014 23:05

    Kurcze… ! Nie powinienem wchodzić na Twoje przepisy, bo jakoś się dziwnie składa, że każdy wpasowuje sie w moją koncepcję knajpy, tzn. żarcia w niej! Jeżeli wykwintne Rilettes, to dlaczego nie świeża bagietka. Oczywiście, mogę sobie tylko wyobrazić gości proszących o jeszcze dwie kromeczki i odrobinę smarowidła, a to nie wróży nic dobrego kuchni, zwłaszcza kucharzowi. Ale chyba warto, jako że rilettes, śliwki w occie i super bagietkę dostaje gość wykupujący pełen obiad, a i trzeba się zastanowić, dlaczego nie sprzedawać czekadełka jeżeli komuś zasmakuje! Być może zarobiło by to na opłacenie dodatkowej pomocy do robienia tylko ciasta na bagietki i wypiekanie! Jutro odbieram skrzydełka z gęsi! To będzie Rilettes! Istnieje jednak znany w bardzo dobrych restauracjach problem. Jak raz podasz coś bardzo dobrego i nie banalnego, to do końca świata musisz to czynić!

    autor zbyszekusowski

    blog: www.artsmak.blox.pl

  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *