Tarta ze Szpinakiem, Fetą i Oliwkami

Tarta ze Szpinakiem, Fetą i Oliwkami

12 czerwca 2018 o 19:11

   Nie po raz pierwszy stwierdzam z całą stanowczością, że sklep zaledwie kilka pięter niżej jest prawdziwym darem niebios. Sklep, w którym mogę kupić najlepsze pieczywo w mieście, który ma niemal pełną ofertę wyrobów tutejszej mleczarni, gdzie kupno dobrej – powtarzam z naciskiem „dobrej” – wędliny nie jest przypadkiem. I gdzie w kąciku warzywnym wiosna już dawno się zadomowiła, zachęcając świeżutkimi warzywami i zgrabnymi bukiecikami równie świeżutkiej i soczystej zieleniny. Właśnie nastały czasy, gdzie najwięcej uwagi poświęcam temu działowi. Tutaj właśnie od paru lat mam okazję kupić prawdziwy szpinak na pęczki. Tym razem pech chce, że zgarnęłam jeden zaledwie, bo ostatni. Za to świeżuchny.

   Świeżuchny, tego samego sortu, choć nieco młodszy dostałam też od Mamy. Niewiele go było, bo i Mama sadzi go w niewielkich ilościach. Niemniej szpinak w całości wystarczył mi i na pyszną tartę, i na fantastyczną zupę. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma dostęp do szpinaku w tej postaci, ale zapewniam, że ten wszędzie dostępny, czyli szpinak baby też nadawał się będzie. Szpinak jest szpinak. Po prostu.

   Co do samej tarty – uważam, że jest to prosta tarta. Pomimo, iż na taką niespecjalnie wygląda. Jako przekąska stanowić będzie porcję dla 4 osób, lecz my zjedliśmy ją sobie we trójkę. A ponieważ Młody nie lubi oliwek, więc rozsypałam  całość na naszych częściach. Wspominam o tym, bo pomyślałam dopiero po czasie, że na zdjęciu jest tych oliwek wyjątkowo dużo, a w rzeczywistości – przy normalnym podejściu – będzie ich mniej. Faktem jest, że w gruncie rzeczy dodać ich możemy tyle, ile nam się chce.

   Wczoraj podzieliłam się przepisem na Kruche Ciasto na Wytrawną Tartę, którego najczęściej używam do takich właśnie ciast. Sprawdza się fantastycznie. Daję odnośnik – wystarczy jedynie kliknąć, aby znaleźć się w odpowiednim miejscu. Jest proste. Można je przygotować nawet 3 dni wcześniej, i trzymać w lodówce owinięte folią spożywczą. Nadzienie jednak polecam zrobić w dniu podania tarty. Co do kształtu – dostałam od Paulinki prostokątną formę, którą wręcz uwielbiam. Tartę łatwo wyjąć, bowiem dno jest ruchome, niemniej nie jest to wymogiem aby cieszyć się pysznym jedzeniem. Jeśli nie mamy takiej formy, to użyjmy okrągłej o średnicy 23 cm. Może to być nawet tortownica. Wtedy nie musimy wyrównywać brzegów, tylko pozostawić je w stanie wyższych i niższych fragmentów, powstałych w trakcie dociskania ciasta do brzegów. Takie tarty mają swój niezwykły urok, który pamiętam z czasów posiadania jednej tylko tortownicy.

 

 

Tarta ze Szpinakiem, Fetą i Oliwkami

1 porcja Kruchego Ciasta na Wytrawną Tartę,
1 średnia cebula,
2 łyżeczki oliwy,
20 dag świeżego szpinaku,
¼ szkl. czarnych oliwek bez pestek,
10 dag fety,
2 jajka,
¼ szkl. kwaśnej śmietany,
sól, pieprz.

 

  Cebulę obrać, przekroić wzdłuż na pół i pokroić w cienkie plasterki. Szpinak oczyścić, opłukać i osuszyć. Porwać lub pokroić na duże kawałki. Oliwki opłukać i osuszyć. Rozgrzać oliwę na dużej patelni, dodać cebulę i smażyć, mieszając 2-3 minuty, aż zmięknie. Dodać szpinak i oliwki, smażyć jeszcze 1-2 minuty, aż szpinak zwiędnie. Przestudzić.

   Nagrzać piekarnik do 200°C. Lekko natłuścić prostokątną formę do tarty 9,5 x 34 cm. Ciasto wyjąć i rozwałkować na prostokąt, po wyłożyć nim formę, dociskając do spodu i brzegów. Usunąć nadmiar ciasta i nakłuć spód widelcem. Piec – bez obciążenia – przez 10-12 minut na lekko złoty kolor. Wyjąć i przestudzić. Zmniejszyć temperaturę piekarnika do 160°C.

   Fetę pokroić w kostkę. Śmietanę dobrze wymieszać w misce trzepaczką rózgową, dodać jajka, sól i pieprz do smaku. Ponownie dobrze wymieszać na jednolitą masę. Na podpieczonym cieście rozłożyć szpinak z cebulą i oliwkami, posypać fetą i zalać mieszanką jajeczną. Wsadzić do piekarnika i piec 30 minut, aż masa jajeczna się zetnie i zrumieni.

Ewa

  • 5
  •  
  • 981
  •  
  •  
  •  
    986
    Udostępnienia


3 thoughts on “Tarta ze Szpinakiem, Fetą i Oliwkami”

  • Wlasnie robie tarte i farsz po godzinie pieczenia ciagle plynny jest. Czy to dlatego ze uzylam ciasta francuskiego a nie kruchego? Przeciez powinien sie farsz sciac bez wzgledu na rodzaj ciasta….

    • Dobry wieczór Moniko.
      Rodzaj ciasta z pewnością nie ma znaczenia, może poza tym, że ciasto francuskie wymaga zdecydowanie wyższej temperatury pieczenia. Nie ma znaczenia też forma w innym kształcie. Znaczenie może mieć wielkość jajek, niemniej jednak nie przy takim czasie pieczenia. Po godzinie masa powinna być ścięta na amen. Sądzę, że nawet zbyt mocno. Specjalnie też podałam ilość śmietany – odmierzając ją szklanką (znaczy specjalną miarką o takiej pojemności) – zamiast napisać prościej 4 łyżki, bowiem łyżka łyżce nie jest równa. A i w przypadku kwaśnej śmietany nie jest trudno o czubatą łyżkę, czyli… w efekcie nadmiar płynu. Nie umiem wytłumaczyć dlaczego masa się nie ścięła – ilość płynnej masy jest stosunkowo niewielka. Bardzo mi przykro. Wiem, że i piekarniki różnie mogą piec, lecz tak naprawdę różnica mogłaby być kilkuminutowa zaledwie. Zaproponowałabym włączyć na krótki czas termoobieg, lecz niestety odpowiadam zbyt późno. Za co bardzo przepraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *