Ryż Smażony po Tajsku

   Nieco inny kierunek kuchni azjatyckiej. Inny niż ostatnio… Tym razem proste danie, które można podać na dwa sposoby. Ogólnie nic skomplikowanego – w sumie danie to samo, jednak nieco inaczej sobie wygląda. Jednym zdaniem – jak nam się chce i jak nigdzie nam się nie spieszy możemy podać wersję zdecydowanie ładniejszą. W smaku różnić się nie będzie.
Tak więc po kolei. Mięso… Tu użyłam szynki wieprzowej, ale można i kurczaka, i wołowinę, na dobrą sprawę mogą to być krewetki. Każde mięso wymaga jednak innego czasu smażenia. Zdecydowanie najczęściej robię z kurczaka, ale najbardziej lubię z wieprzowiny. No dobra… przyznaję – z krewetkami nie robiłam, ale tak mi się w tej chwili zamarzyło.
Warzywa… używam systematycznie marchwi, selera, cukinii i cebuli. Dzisiaj fajna młoda cebula z jasnozielonymi fragmentami, ale może być stara bez żadnych końcówek. I tę używam częściej, bo danie jest całoroczne. Czasami dorzucam trochę kapusty pekińskiej (o ile ją mam), można dodać i zwykłej. Można dodać czosnek (z reguły też dodaję, ale zapomniałam kupić, więc tym razem go nie było), pieczarki, paprykę, łodygę selera naciowego albo i rzodkiew. I zawsze jeśli mam dodaję strączek chili, obojętnie w jakim kolorze. Po prostu możemy sobie zrobić przegląd lodówki. Bo całe to danie z takiego przeglądu może być zrobione.
To co niezmienne to ryż. Bo w końcu ma być to ryż smażony po tajsku. Jednak pragnę Was zapewnić, że makaron też wychodzi świetnie. No ale skupiam się na ryżu. Jaki? Używam parabolicznego. Doskonale się zachowuje podczas smażenia – nie rozpaćkując się. Można jednak użyć zwykłego długoziarnistego, ale za efekt końcowy ręczyć nie mogę. Ja po prostu używam tylko parabolicznego. Zwykły zostawiam sobie do azjatyckich dań z sosami.
No i ta sprawa podania. Ale może w trakcie pisania przepisu wszystko ujmę… Proporcje oczywiście są takie bardzo przybliżone – to solidne 3 porcje tutaj. W zależności jednak co i ile czego mam, lub też co ważniejsze – ile osób będzie jadło – zwiększam je lub zmniejszam, trzymając się zasady (mojej), że minimum 10 dag mięsa na osobę.

 

ryz po tajsku (10)_1.JPG

Ryż Smażony po Tajsku

20 dag ryżu parabolicznego,
30 dag wieprzowiny (szynka, polędwiczka),
4 łyżki oleju arachidowego lub zwykłego,
1 średnia marchewka,
2 cienkie plasterki selera,
1/2 cukinii (kawałek ok. 10 cm),
1 cebula,
1 zielona chili,
1 łyżka ciemnego sosu sojowego,
1 łyżka sosu rybnego,
1 jajko,
1 łyżka wody.

Ryż wrzucić do wrzącej, osolonej wody i gotować około 20 minut. Odcedzić, opłukać zimną wodą i odsączyć. Odstawić do całkowitego wystudzenia.
Mięso umyć, osuszyć i pokroić w cienkie paseczki.

 

ryz po tajsku (3)_1.JPG

   Marchew obrać, umyć i razem z umytą i nie obraną cukinią pokroić na kawałki ok. 5 cm, pokroić wzdłuż na plasterki, po czym w cienkie julienne. Plasterki selera oczyścić ze skóry, umyć i również pokroić w julienne. Oczyszczoną cebulę przekroić na pół, pokroić w cienkie piórka. Jeśli jest to młoda cebula pokroić również jasnozieloną część. Chili pokroić w cieniutkie plasterki lub paseczki.
Jajko rozbełtać z wodą w miseczce. Na małej nieprzywierającej patelni rozgrzać łyżeczkę mniej więcej oleju, wlać jajko i delikatnie podnosząc brzegi, aby płynna masa dostawał się pod spód – usmażyć omlet. Przewrócić na drugą stronę i wyłączyć ogień. Ułożyć omlet na desce i pokroić w paseczki. Przełożyć z powrotem na patelnię.
Na dużym ogniu rozgrzać łyżkę oleju w woku. Wrzucić mięso i smażyć mieszając, aż się zrumieni ze wszystkich stron. Czas zależny będzie od rodzaju mięsa. Przełożyć na talerz. Do woka wlać kolejną łyżkę oleju i wrzucić warzywa. Smażyć jakieś 5 minut, aż zmiękną. Jeśli użyjemy czosnku (najlepszy pokrojony w cieniutkie plasterki), to wrzucić go należy pod koniec, na jakąś 1 bądź 2 minuty. Dodać sos sojowy i sos rybny, wymieszać. Dodać mięso i chili i smażyć jeszcze ok. 2 minuty mieszając. I teraz tak… można do całości dodać ryż, omlet i resztę oleju, i całość chwilkę przesmażyć oczywiście dokładnie mieszając. Wyłożyć na talerze.
Można też połowę mieszanki przełożyć na patelnię z omletem i zostawić na minimalnym ogniu, aby nie wystygła – mieszając wszystko. Do reszty wrzucić ryż z resztą oleju i smażyć chwilkę na dużym ogniu, nie zapominając o mieszaniu. Oleju w razie potrzeby można dodać więcej. Ta chwilka to jakieś 3-5 minut. Podzielić na porcje, przełożyć do dużej filiżanki i wyłożyć na talerze. Na wierzchu ułożyć mieszankę warzyw z mięsem i omletem. Można ozdobić listkiem bazylii, nie przejmując się brakiem tajskiej.
Z sałatką z młodej kapusty w azjatyckim stylu smakuje wybornie.

 

ryz po tajsku (11)_1.JPG

Ewa

 

 

  • dodano: 13 lipca 2013 18:35

    Potrawa wygląda bardzo smakowicie, uwielbiam potrawy z ryżem. Pozdrawiam

    autor kamysto

    blog: htto://kulnaro.pl

  • dodano: 08 grudnia 2014 14:18

    Myślę, czym zastąpić mięso w tej sałatce, ponieważ wśród gości będę miała wegetarianina.

    autor Aneta

    blog: sellit.pl

  • dodano: 08 grudnia 2014 18:37

    Tak sobie pomyślałam, że da się to przeskoczyć, al więcej naczyń do mycia będzie, no i trzeba będzie złamać pewne zasady. Jednak chyba nikt z tego powodu się nie obrazi. Mięso usmażyć na zupełnie innej patelni. Resztę zrobić dokładnie tak samo, podać temu wyjątkowemu gościowi i i wtedy dorzucić do reszty kawałki mięsa. Wszyscy powinni być zadowoleni 🙂

    autor Ewa

  • dodano: 11 grudnia 2014 12:35

    I to jest pomysł:) Bardzo, bardzo dziękuję.

    autor Aneta

    blog: sellit.pl

 

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *