Galuska

Galuska

9 kwietnia 2013 o 11:56

   Zawsze muszę znaleźć sobie jakiś problem. Jakbym ich za mało miała ;). Tym razem problem, który rozśmieszył mojego Męża. No bo… wychodzi na to, że jestem beznadziejna. Czyli problem bez sensu. Nie w daniu, podaniu czy zrobieniu. Nie w sprzęcie, który mam od Bratostwa w prezencie, i który po rocznym zaleganiu używam co chwilę. Swoje odleżał i wystarczyło zrobić coś raz (dokładnie spatzle), aby teraz o nim nie zapominać. Problem tkwi w nazwie.

   Do tej pory mówiłam galuszka, galuszki, z galuszką a raczej galuszkami. Bo kluseczek jest sporo, a nie tylko jedna. A tu masz… Nad s nie ma żadnego znaczka. Tak więc galuszka czy jednak galuska. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła. Ufff… Galuszka!!! Więc mogę napisać i mogę się podzielić. I Węgrzy ewidentnie wymawiają „sz”.

   Przepis ogólnie jest bardzo prosty. Znaczy zasady robienia standardowej galuszki są proste. Na 10 dag mąki dodaje się 1 jajko, 25 ml wody i 1/4 łyżeczki soli, chociaż ja daję jej trochę mniej z premedytacją – i tak podam w przepisie. Tak ogólnie, żeby było łatwiej przeliczyć. To porcja na jedną osobę. Ja korzystam z przepisu z książki „Kuchnia węgierska – podróże kulinarne”. Co prawda jest tam podane konkretne danie, ale ja skorzystałam póki co z części tego przepisu, czyli z klusek.

   Często podawałam do Kurczaka z cytryną i czosnkiem Patji, ale pragnę zapewnić, że wybornie smakują z duszonymi kotletami, pieczonym mięsem, wszelkiego rodzaju ragout… itd… itp… Albo z Gulaszem z indyka (na zdjęciu). Szybko, łatwo i w efekcie bardzo przyjemnie. Tym bardziej, że kilka znajomych Dziewczyn pokazało mi, że i specjalny sprzęt do przecierania tych kluseczek można kupić – nawet w necie.

 

Galuska (czyli zacierki)

40 dag mąki,
4 jajka,
¾ łyżeczki soli,
100 ml wody.

   Przesiać mąkę do miski, dodać sól i wymieszać. Wbić jajko, wlać wodę i wymieszać mikserem na gładkie ciasto.

 

   W dużym garnku zagotować osoloną wodę. Gdy się zagotuje postawić na nim sprzęt do przecierania, wyłożyć ciasto i… przetrzeć. Kluseczki same będą wpadać do wrzątku. Dużą ilość (czyli dla większej ilości osób) warto gotować partiami. Tu zmieszczą się na raz. Gotować przez chwilkę gdy wypłyną na wierzch. Wyjąć łyżką cedzakową i odsączyć.
Galuski można odsmażyć na maśle – też są pyszne, zwłaszcza gdy podajemy do dań z niewielką ilością sosu.

Ewa

 

  • dodano: 12 stycznia 2018 22:42

    Dodam… jako że można uczynić kluseczki bardziej trwałymi, czyli… wydłużyć termin do spożycia o dwa, trzy dni. Odgrzewane w wodzie lub odsmażane są doskonałe. By jednak osiągnąć efekt, należy „dogotować” 3 – 5 minut. Kluski do przechowania należy odpłukać w zimnej wodzie po ugotowaniu. Nie skleją się.

    autor zbyszekusowski

    blog: Artsmak

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *