Roladki z Kurczaka

Roladki z Kurczaka

12 kwietnia 2007 o 12:11

 

   Nie jestem snobką i niespecjalnie zachwycam się tym co modne. Zachwycam się raczej tym co ładne… i jak kto w czym wygląda. A różnie to bywa… Jest jednak wyjątek – i dotyczy oczywiście kuchni. Od wielu już lat moda na grillowanie nie przemija. I fajnie, chociaż żal tych ognisk, które w kąt poszły, i które miały swój urok przecież. Dlatego czasami udaje nam się wyrwać do moich Rodziców, gdzie prócz normalnego już grilla, Tata rozpala najnormalniejsze ognicho. Z pieczonymi ziemniakami, których inaczej zrobić się nie da. Full wypas jednym słowem.

   Grill jednak ma wiele plusów, które nie powinny zasłaniać nam minusów… No ale każdy normalny zapyta – a jakież właściwie on może mieć minusy? Khmmm… Jakby to powiedzieć najprościej? Zastanawiam się czy ja tylko mam takiego pecha, że co poniektórzy wpadają na genialne pomysły, aby rozpalać ogień machając przy tym moją plastikową pokrywką. Do ulubionej miski, która jest wszechstronnym prezentem, idealnym również do zapakowania na grillową imprezę sałatki. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że tę plastikową pokrywkę odkłada się po rozpaleniu mocnego ognia opierając o ruszt. To ten zasadniczy minus. Dlatego uwaga też jest potrzebna – komu powierza się tak znaczące zadanie, aby chociaż smrodu po sobie nie pozostawić.

   Skupiając się jednak na tym co najważniejsze, czyli na pysznych roladkach, będących moją specjalnością. W trakcie przygotowywania mogą na początku nastręczyć trochę trudności, ale każdy następny obrabiany kawałek mięsa będzie coraz zgrabniejszy i łatwiejszy do zrobienia. Z czasem stanie się bułką z masłem. Jak bum bum. Mówiąc o kłopotach, mam na myśli rozkrawanie filetów na jeden, większy płat. Wcale nie staram się aby był równy, lecz staram się aby nie miał żadnych dziurek. Gotowy płat rozklepuję delikatnie otwartą dłonią, tylko po to, aby całość delikatnie docisnąć. Absolutnie nie używać żadnego tłuczka, aby nie naruszyć struktury mięsa. Tak to sobie wymyśliłam. Za to mięso zdjęte z rusztu jest soczyste, i przede wszystkim je czuć. Nadzienie dopełnia smaku. Uważam, że to mi wyszło.

   Gotowe roladki wyglądają ślicznie, chociaż do tej pory nie zdążyłam zrobić zdjęcia gotowym. Jakoś tak… wychodząc z domu nie myślę o tym, aby wziąć ze sobą aparat. Na miejscu jest już za późno. Ale nadrobimy… Nadrobimy…

02 czerwca 2018

   Właśnie udało mi się nadrobić – po bardzo długim okresie – obiecane zdjęcia. Roladki bez problemu można przygotować na patelni grillowej, lub nawet na zwykłej. Ponieważ tradycyjnie nie udało mi się zrobić fotek na przedwczorajszym spotkaniu w plenerze, zawzięłam się, i zrobiłam w domowych warunkach. Ku radości wszystkich domowników.

 

 

Roladki z kurczaka

  4 filety z kurczaka bez polędwiczek,
10 dag startego ementalera,
1 łyżeczka musztardy,
1 łyżka koncentratu pomidorowego,
1 łyżka kaparów,
sól, pieprz,
2 łyżki oleju,
1 łyżeczka ostrej papryki w proszku.

 

  Mięso umyć i osuszyć. Ostrym nożem każdy filet rozkroić delikatnie, po czym rozłożyć w formie jednego płata. Nie będzie on równy, ale nic nie szkodzi. Każdy grubszy fragment delikatnie naciąć, i również rozłożyć. W razie potrzeby zakryć ewentualne dziurki. Delikatnie wyrównać dłonią.

   Kapary opłukać i delikatnie osuszyć na ręczniku papierowym. Posiekać z grubsza. Ser zetrzeć na drobnej tarce i przełożyć do miski. Dodać musztardę, koncentrat pomidorowy, sól i pieprz do smaku , oraz kapary. Dobrze wymieszać – masa powinna być raczej pikantna.

 

   Każdy filet z osobna posmarować powstałą pastą i zawinąć ściśle rolady, po czym pokroić na 2 cm kawałki i nadziewać każdy na dwa szpikulce. Jeśli są to standardowe patyczki, to nabijać po dwa kawałki mięsa, jeśli króciutkie, to po jednym. Ponieważ końcówki zawiniętych roladek są zawsze mniejsze – uzupełniać je fragmentami mięsa tak, aby wielkością przypominały inne. Olej wymieszać z papryką i za pomocą pędzelka posmarować nim roladki. Można odstawić na jakiś czas do lodówki pod przykryciem (nawet do dnia następnego), ale na upartego można piec od razu.

Ewa

 

  • 5
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
    6
    Udostępnienia


2 thoughts on “Roladki z Kurczaka”

  • Przeczytawszy… po chwili przypomniałem sobie, żem już kilka razy wykonał takie „manewry” z tymi szaszłykami; zdziwiłem się ino, jakoby autorski pomysł, dopiero dzisiaj walnąłem się w czerep rubaszny czytając recepturę, a jasność ujrzałem kiedy zobaczyłem date publikacji. Zmieniłem mięsko z kurczakowej piersi na indyczą, jako że mniej kłopotu z formowaniem tychże roladek. A że kocham ryż, tedy robię zasmażany na cebuli z czosnkiem i na końcu dając pastę pomidorową z Italiano. Ryż oczywiście… niedogotowany lekko.

  • Oj… stary rzeczywiście przepis. Jak wklejałam zdjęcie, to zdałam sobie z tego sprawę. Przepis nieco rozbudowałam, ale bardziej w formie niźli treści. Takie kosmetyczne bardziej poprawki. Do tej pory nabijałam na dłuższe szpikulce, ale mam akurat w zapasie jedynie krótki. I bardziej mi się podobają, chociaż przekładania jest dwa razy więcej ;). Za to na patelni więcej się ich mieści. Będę bardzo często wracała do staroci, bowiem nie udało się przenieść zdjęć. Zresztą… brzydkie były :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *