Grillowany ser halloumi z lekkim dressingiem

Pewnie zdenerwuję kilka osób, które lata doczekać się nie mogą i tęsknią za grillem. Za tym na świeżym powietrzu tęsknię i ja, ale cóż… Pogoda ostatnimi czasy niełaskawa, a dowcipne rysunki jakoby wiosna szła na piechotę bo boi się fotoradarów ;)… tylko potęgują moje zniechęcenie do zimy. Jednak w zanadrzu przecież mam naprawdę fajną patelnię grillową. No i przywieziony z Londynu ser cypryjski, o jakże wdzięcznej nazwie – halloumi. Sama ona powoduje, że człowiek ma ochotę zrobić z niego coś nadzwyczajnego. Coś, co się zapamięta na długo. No dobra… może nie tyle nazwa, ile brak tego sera w okolicy. Bo przecież zdaję sobie sprawę, że będzie raz a hrubo. Kupiłam przecież aby spróbować i wiedzieć o czym mowa.
No to sobie zrobiłam nie bacząc na pogodę, ani nie licząc na łaskę jakiegokolwiek sklepu, który mógłby przecież mieć w swojej ofercie. I może jednak nikogo nie zdenerwuję, a pozwolę na chwilę poczuć się jak w upalny dzień, gdy zatopimy swoje zęby w gorącym, pachnącym niesamowicie i jakże pięknie zrumienionym na tej patelni serze. A i może ktoś w sezonie zrobi według tego przepisu na prawdziwym ruszcie dla siebie i przyjaciół?
Może kilka konkretnych uwag na temat. Ser przez chwilę marynowałam. Resztki marynaty dołożyłam do dressingu, i chociaż wolę polskie określenia to jednak tu mnie macie – dressing jakoś tak bardziej mi pasuje niż sos. Bo jest specyficzny. Po prostu pokrojona drobno szalotka i równie drobno chociaż deczko grubiej jędrne i dojrzałe pomidory. O tej porze roku? Ha! Kupiłam takie piękne, gronowe…. I dlatego pozwoliłam sobie na użycie ich właśnie w tym momencie. Latem pewnie nadadzą się każde, bo każde będą pachnące, dojrzałe i słodkie. Latem też zestaw sałat można będzie dobrać sobie wg własnego uznania. Tu bazowałam na pięknej rukoli (wyjątkowo ostra była) i  na zapakowanym miksie sałatkowym, którego zakupu z reguły unikam. Jednak sama rukola wydała mi się zdecydowanie niewystarczająca. Głupia sprawa, ale ta sałata w tym daniu wydała mi się istnym cudem. Ser oczywiście można opiec na zwykłej, nieprzywierającej patelni, ale pozbawimy go tych cieszących oko i ducha zgrillowanych pasków. Jednak bez mrugnięcia zrobiłabym to, gdybym mojej patelni nie miała…

 

Grillowany ser halloumi z lekkim dressingiem

50 dag sera halloumi,
2 łyżki oliwy,
1 łyżka octu balsamicznego,
2 łyżki soku z cytryny,
1 łyżka posiekanego świeżego oregano,
sól, pieprz.

Dressing:
4 dojrzałe małe pomidory,
2 szalotki,
4 łyżki oliwy extra vierge,
1 łyżka octu balsamicznego,
1/2 łyżeczki ziaren pieprzu,
5 dag czarnych oliwek (lub wg uznania),

Dodatkowo:
1 opakowanie miksu sałat,
2 duże garście rukoli.

W dużej, płaskiej misce wymieszać oliwę, ocet balsamiczny, sok z cytryny, oregano i trochę – niezbyt dużo – soli i pieprzu. Ser pokroić w plastry około 1 cm. Mnie wyszło po 3 plastry na osobę, więc każde opakowanie po 25 dag podzielone zostało na 6 plastrów. Dodać ser do marynaty, dokładnie obtoczyć i odłożyć w temperaturze pokojowej na 1 godzinę.

 

W tym czasie można obrać i drobno posiekać szalotki. Pomidory umyć, osuszyć, pokroić na ćwiartki. Usunąć pestki, pokroić w paseczki, po czym w malutką kosteczkę. Jeszcze nie dodawać do szalotki – po prostu odłożyć osobno. Chodzi o to, aby w dressingu było czuć zarówno pomidory, jak i szalotkę. Inaczej za bardzo przejdą swoimi smakami. Pieprz grubo utłuc w moździerzu lub zgnieść płaską stroną szerokiego noża. Sałatę i rukolę przebrać, włożyć do miski z zimną wodą, opłukać i osuszyć na papierowym ręczniku. Wymieszać delikatnie razem i można swobodnie rozłożyć na talerzykach.
Tuż przed smażeniem sera wymieszać w misce pomidory z szalotką i resztę składników dressingu – nie zapominając o pieprzu. Ser wyjąć z marynaty i ułożyć na lekko posmarowanej oliwą patelni. Smażyć po około 3 minuty z każdej strony. Resztki marynaty dodać do dressingu i wymieszać. Po usmażeniu na prawdziwie złocisty kolor rozłożyć po 3 plastry sera na każdy talerzyk i przykryć częściowo dressingiem. Podawać ze świeżym pieczywem.

Ewa

 

 

  • dodano: 11 kwietnia 2013 3:47

    Hello Ewunia…mam dla VCiebie dobra wiadomosc…mozesz halloumi zrobic sobie sama …czytajac twoj wpis i przepis przypomnialam sobie ze gdzies czytalam o domowym sposobie zrobienia tego sera …no i znalazlam…ehehehe…ta stronke prowadzi polska dziewczyna ,mieszka a Australi ,,Martyna..pisze po angielsku…wysle ci na E-maila…. .

    autor ika

  • dodano: 11 kwietnia 2013 7:51

    Ikaaaa!!! Jesteś wielka! Już się cieszę na samą myśl… Stokrotne dzięki :).

    autor Ewa

  • dodano: 11 kwietnia 2013 21:58

    No i zrobiłaś smaka 🙂 zwłaszcza pomidorami soczystymi, co mi oczywiście przypomniało Twój rewelacyjny sos rosyjski, niech szybko nastanie czas grillowy :))) karkóweczka i te pomidorki, mniam…

    autor cosnazab

    blog: http://cosnazabtv.bloog.pl/

  • dodano: 12 kwietnia 2013 21:05

    Ewa, czemu znikłaś ? Smutno mi tam bez Ciebie 🙁

    autor Krystyna9

    blog: http://krystyna9.livejournal.com/

 

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *