Kapuśniak z Pomidorami i Soczewicą (Jadłonomia)

Kapuśniak z Pomidorami i Soczewicą (Jadłonomia)





1 Czerwca 2020 o 20:05

   Jakiś czas temu wpadłam do Bratostwa mojego, robiąc sobie wolny od Chłopaków dzień. By po prostu odpocząć w pięknych okolicach – spokojnych i budzących się mocno do życia po zimowej przerwie. Fakt, że nie było specjalnie ciepło, nie przeszkodził w oddychaniu świeżym i lekkim już wiosennym powietrzem bez maseczek. Nika posadziła sobie właśnie trochę warzyw w ślicznym ogródku, Bodzio kombinował coś w „pracowni”, odnajdując się w swojej nowej pasji tworzenia fantastycznych rzeczy prawie z niczego. W planie obiadowym były grillowane skrzydełka z kurczaka i zupa.
   No właśnie. Zupa. Nika dostała na nią namiary od kumpeli, która ją bardzo polecała. To właśnie miał być ten Kapuśniak z Pomidorami i Soczewicą. Miałyśmy go zrobić z jedną istotną zmianą – zamiast młodej kapusty, która jest w oryginalnym przepisie, miałyśmy w ofercie jedynie starą. Bo młodej jeszcze nie udało się kupić. No to wzięłyśmy się do pracy, naginając nieco standard. Jak się okazało później, to nieco było mocnym nagięciem. Zupa wyszła super. Mocno nas rozgrzała i o dziwo – wcale nie rozleniwiła, tylko pobudziła do dalszego działania. Wzięłyśmy się jeszcze za Proziaki, jako dodatek do drugiego dania.
   Przeanalizowałam mocno ten Kapuśniak. Obiecałam sobie, że jak tylko pokaże się młoda kapusta, to ją powtórzę w domu. Dostałam namiary od Niki, czyli wpadłam z odwiedzinami do Jadłonomii. Nie jestem weganką. Ba! Nawet wegetarianką nie. Ale uwielbiam wszelkie jarskie dania, które są pyszne. Ów Kapuśniak z Pomidorami i Soczewicą zasługuje na poświęcenie mu uwagi. Kupiłam piękną kapustę, która wystarczyła mi na dwie zupy – jedna po drugiej – na specjalne życzenie reszty rodziny. O ile stara kapusta jest bardzo smaczna, o tyle młoda to po prostu rewelacja. Gorąco polecam tę pachnącą cudnie fantastyczną zupę. Jest bardzo prosta. Nie ma takiej możliwości, aby ją zepsuć. Pomyślałam sobie, że w zasadzie Proziaki bardzo by do niej pasowały, ale ze względu na kwaśne mleko nie polecam ich weganom. Poza tym zjedliśmy ją z chlebusiem.
   W każdym razie Młody za drugim razem przyszedł po pracy spóźniony. Dostał michę z gorącą zupą (dodam, że dla nas ta ilość jest na 3 porcje, chociaż normalnie to czterem osobom spokojnie wystarczy), usiadł przed kompem i stwierdził do kolegów gdzieś tam… po drugiej stronie:
– Wiecie co,.. właśnie jem sobie zupę z kapusty. Niby to tylko zupa z kapusty, ale nie uwierzycie jak smakuje. Kurcze, bez kawałka kiełbasy nawet (nastało wyliczanie, co w niej jest, i pytanie o soczewicę, bo nigdy wcześniej jej nie jadł – bo po prostu nie chciał).
   Nie wiem co mu grono kolegów odpowiedziało, lecz zachwyt był szczery. I po raz kolejny okazało się, że można w taki prosty sposób przełamać barierę niechęci do kolejnego składnika. W każdym razie, jeśli tak wyglądała miska soczewicy Ezawa, to swobodnie mógł sprzedać za nią swoje pierworództwo.

Przepis na Kapuśniak z Pomidorami i Soczewicą znajdziecie tutaj. Szczerze polecam. Tym bardziej, że sezon na młodą kapustę się zaczął.

Ewa

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *