Bataty Faszerowane

Gościły u nas dzisiaj w zasadzie dzięki dwóm sponsorkom. Dzięki Alinie, która w sobotę przywiozła nam piękne słodkie ziemniaki. I dzięki Paulinie – fundatorce ulubionej przeze mnie chili chipotle w fantastycznym sosie adobo. Choć oczywiście w sporej paczce nie samo chipotle było…
Zacznę od Aliny. Bo to ona zaczęła kusić mnie batatami, rzucając tu i ówdzie zachęcające fotki coraz to nowszych dań. Królowały w nich rzecz jasna ziemniaki – co spowodowało, że i ja im dzień dzisiaj poświęciłam. Chciałam od dawna poznać ich smak i w końcu miałam okazję. Żałuję, że u nas tak rzadko bywają – te Alina przytaszczyła z Krakowa, robiąc nam ogromną przyjemność. Dodam, że zaraziła nas absolutnie swoimi smakami. Czy mnie się to uda? Zachęcić Was do kupna i zrobienia czegoś kolorowego? I czegoś innego?
Paulina wie doskonale, że u nas o jakiekolwiek chipotle bardzo ciężko… I wie jaki jest nasz stosunek do tych papryczek. Ja dodaję gdzie tylko mogę. Jeśli puszeczka otwarta – przekładam do słoiczka razem z sosem i zakręcam. Długo wytrzymuje, choć jak długo nie wiem. Nie zdążyła mi się zepsuć – na szczęście oczywiście. Nie będę jej trzymała do tego momentu, bo i po co. Zużywam systematycznie do makaronów, do pizzy, ricotty (robiąc pyszną mieszankę do smarowania) czy też jak się dzisiaj okazało – do batatów. Wie też, że sprawi nam nią ogromną radość – tak było i tym razem. Obu Dziewczynom ogromnie dziękuję :).
W każdym razie jeśli nie macie pod ręką chipotle polecam po prostu dodać posiekaną papryczkę chili. Albo harissę w odpowiedniej ilości – bo zawsze można ostrość zredukować, lub też wzmocnić. Co akurat u mnie miało miejsce… Po prostu odrobina farszu do spróbowania i jednak trzeba było dołożyć… chipotle w postaci przywiezionej cypryjskiej isot biber. Nie mamy pod ręką? Z pewnością znajdzie się gdzieś zwykłe chili w proszku. A być może nawet chili w płatkach. Polecam tę moc sprawdzać – smakując po prostu.
Bataty są bardzo smaczne. Pewnie jak i ze zwykłymi ziemniakami bywa – jest ich kilka gatunków. Te były długie, wąskie i pomarańczowe. Trochę w smaku bezpośrednio po upieczeniu przypomniały mi gotowaną marchewkę. Po nadzianiu jednak zmieniły swój smak totalnie. No bo na dobrą sprawę przeszły smakiem całości. Trochę słodyczy ziemniaka, trochę ostrości chili, trochę delikatności szpinaku i limonki. I trochę takiego egzotycznego smaku kminu – zawsze wyjątkowego i nadającego charakteru. Nie lubimy kminu? Nie dodajemy po prostu. Ale my bardzo lubimy i coraz częściej go używam.
No to główne składniki poznaliście, więc teraz może do dzieła? Jednak jeszcze tylko jedna uwaga. Ziemniaki upiekłam rano, zrobiłam szybko farsz, nadziałam, ułożyłam na blasze, przykryłam i… czekałam na powrót moich chłopaków. Chciałam powiedzieć po prostu, że można sobie przygotować wszystko znacznie wcześniej, po czym tuż przed przyjściem domowników czy też gości – wsunąć po raz wtóry do piekarnika. To fantastyczna bardziej przystawka
niż danie główne – na nie zdecydowanie za mała ilość…

 

bataty z farszem (7).JPG

Bataty Faszerowane

4 bataty
odrobina oliwy
5 dag świeżego szpinaku,
2 ząbki czosnku,
sól,
1 chili chipotle w sosie adobo (lub zwykła świeża chili),
isot biber lub chili w proszku lub płatki chili do smaku (niekoniecznie),
1 płaska łyżeczka mielonego kminu,
sok z 1/2 limonki (ew. 1 łyżka soku z cytryny),
12,5 dag mozzarelli,
4 łyżki posiekanej natki pietruszki.

Nagrzać piekarnik do 200°C. Blachę wyłożyć folią aluminiową lub pergaminem – jedynie z powodów łatwiejszego mycia – spryskać delikatnie oliwą. Bataty dokładnie wyszorować i minimalnie odciąć końcówki. Ułożyć na blasze i wsadzić do piekarnika. Piec około 40 minut. Myślę, że większe (grubsze) mogą się piec kilka minut dłużej – sprawdzić widelcem. Powinny być miękkie. Wyjąć i delikatnie przestudzić.

 

bataty z farszem (4).JPG

W tym czasie opłukać i osuszyć szpinak. Pokroić z grubsza i wrzucić do miski. Czosnek obrać i rozetrzeć z odrobiną soli w moździerzu. Chipotle lub świeże oczyszczone chili posiekać. Limonkę wyszorować, delikatnie docisnąć do powierzchni blatu i przetoczyć po nim. Sparzyć. Zabieg niekonieczny, ale wart zastosowania – pozbywamy się przynajmniej części chemii i nadajemy trochę więcej soczystości owocu. Mozzarellę zetrzeć na grubych oczkach. Natkę umyć, osuszyć i grubo posiekać.

 

bataty z farszem (3).JPG

Jeszcze gorące, ale poddające się już obróbce bataty przekroić wzdłuż na pół i za pomocą łyżeczki wydrążyć miąższ. pozostawiając jego cienką warstwę na skórze. Przygotowane skórki układać z powrotem na blasze, a wyjmowany miąższ przekładać bezpośrednio do miski ze szpinakiem. Nie martwiąc się, że kilka liści szpinaku zaliczy swój uwiąd – łatwiej będzie wymieszać. Rozgnieść większe kawałki widelcem, dodać czosnek, chipotle lub chili, sok z limonki i kmin. Doprawić solą. Dokładnie wymieszać i spróbować. Jeśli za mało dla nas ostre – dodać odrobinę chili w proszku. Farszem napełnić bataty.
Tuż przed wsadzeniem do piekarnika posypać całość startą mozzarellą i natką pietruszki. Piec nadal w 200°C przez ok. 20 minut. Ser powinien się zrumienić. Podawać gorące.

 

bataty z farszem (9).JPG

Ewa

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *