Wieprzowina z Pappardelle

   Przyszedł czas korzystania z moich półeczek pełnych skarbów. Jest ich kilka, więc i wybierać mam z czego. Stanęłam i sięgnęłam po dawno nie przerabiany temat, czyli „Kluski i makarony”. Tak… mam na myśli fajną książkę kucharską pod takimże tytułem. No bo tak zagoniona jestem, że w końcu mam czas na odpoczynek przy cudzych przepisach, a i okazję do zrobienia czegoś zaznaczonego, a wciąż odkładanego na tak zwane „potem”, „jutro”, „kiedyś”… Złapałam pierwszą lepszą pozycję – bo to też jakiś tam sposób selekcji. Wszystko mi gra. Wszystko pasuje. Wszystko dostępne. I wszystko lubimy.
   Zrobiłam więc wieprzowinę z pappardelle. Makaron postanowiłam sama zrobić – będąc od dłuższego czasu poniekąd w temacie, i wykorzystując kupioną do tego celu, moją ulubioną rukolę. Makaron rzecz jasna możemy kupić gotowy, co zdecydowanie będzie szybsze i łatwiejsze. Tym bardziej, że są już sklepy, gdzie kupimy świeży… Ale ja się postarałam, bo lubię. Wyszło fantastycznie. Po prostu szybko i bardzo smacznie, więc idealnie dla tych, co w ciągłym pośpiechu są, a chcieliby zaszaleć czymś ekstra.
   Faktem jest, że charakter daniu nadają orzeszki piniowe. Gorąco je polecam, ale wiem też, że niezbyt łatwo je zdobyć, no tanie nie są. Można od biedy zastąpić je pokrojonymi w słupki migdałami. Od biedy… W książce napisane jest, że „To proste, acz imponujące danie najlepiej podawać z sałatą lodową”, lecz ja podałam ze zwykłą z dodatkiem rukoli i pomidora, skropioną cytrynowym winegretem. Niezależnie od rodzaju podanej sałaty gwarantuję, że będziecie zachwyceni.

 

wieprzowina z pappardelle (2).JPG

Wieprzowina z Pappardelle

 50 dag polędwiczek wieprzowych,
     mąka,
     sól, pieprz,
   2 łyżki oliwy,
 30 dag makaronu pappardelle,
2,5 dag orzeszków piniowych,
    starta skórka z ½ cytryny,
    sok z 1 cytryny,
  1 łyżeczka płynnego miodu,
  1 garść posiekanej grubo natki pietruszki.

   Mięso oczyścić z błon i tłuszczu, pokroić w plastry grubości 2 cm i bardzo lekko rozklepać dłonią. Wymieszać około 2 łyżek mąki z solą i pieprzem, po czym oprószyć plasterki, strzepując jej nadmiar. Na dużej ciężkiej patelni rozgrzać 1 łyżkę oliwy i smażyć mięso na dużym ogniu po 3 minuty z każdej strony – aż się zrumieni. Zdjąć z ognia i przełożyć na podgrzany talerz. Trzymać w cieple.
   Makaron ugotować w dużej ilości osolonej wody według instrukcji. W tym czasie na tę samą patelnię wlać pozostałą oliwę i przyrumienić orzeszki piniowe. Dodać do nich startą skórkę cytrynową, sok z cytryny, miód i 50 ml gorącej wody. Podgrzać mieszając.
   Do sosu włożyć plastry mięsa – razem z powstałym sokiem. Posypać natką pietruszki. Gotować na bardzo małym ogniu przez 3 minuty, przy czym w połowie gotowania odwrócić mięso na drugą stronę. Makaron odcedzić i podawać z mięsem.

 

wieprzowina z pappardelle (4).JPG

Ewa

 

 

  • dodano: 27 listopada 2016 21:42

    Fajny przepis na pożywne danie dla rodziny. Gratuluje pomysłu i pozdrawiam serdecznie 🙂

    autor Arkadiusz

    blog: http://problemermedforstoppelse.blogspot.com/

  • dodano: 28 listopada 2016 13:34

    W tym wypadku jestem tylko odtwórcą. Nie przypisują sobie autorstwa, choć w takich sytuacjach zawsze chciałabym aby to był tylko mój pomysł ;). Tak poważnie – niestety nie wiem kto za tym stoi, bo książka jest zbiorem przepisów wielu znakomitych kucharzy, mających swój udział w tworzeniu poczytnego angielskiego magazynu kulinarnego Good Food Magazine. Osobiście zrobiłam – poza makaronem – jedną drobiazgową poprawkę. Dodałam wodę. Nie zmieniła ona smaku całości, a spowodowała dosyć istotne zwolnienie parowania sosu 🙂 Również serdecznie pozdrawiam.

    autor Ewa

 

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *