Szaszłyki z estragonem z pikantnymi ziemniakami

Danie z cyklu konkursowego Doradcy Smaku numer cztery. Do dyspozycji pozostał mi Party Dip Barbecue, więc temat narzucił się sam. Że pogoda nie sprzyja imprezie przy grillu? Taki klimat, do którego osobiście zdążyłam się przyzwyczaić. Wrzesień jeszcze potrafi zaskoczyć piękną pogodą, tylko potwornie szybko robi się już szaro. Jednak mając patelnię grillową, w domu (lub po prostu zwykłą) da się zaskoczyć wszystkich – przy pięknym sztucznym oświetleniu nawet późną wieczorową porą – grillowymi aromatami.
Dzisiaj szaszłyki. Dlaczego estragon? Bo ostatnio właśnie przeczytałam fajne pytanie dotyczące tego ziółka. No i chciałam pokazać, że można i tak… Przekonać jednych czy też utwierdzić innych, że estragon jest niezły. Niesamowicie aromatyczny, wręcz słodko pachnący. Mam zamrożony – co jest mi bardzo na rękę. Sam się pokruszył, więc i siekanie mi odpada. Dodaję bezpośrednio z zamrażalnika, po czym wystarczy jedynie chwila, aby cała marynata nim przeszła. Jeśli będziecie używać suszonego, to pamiętajcie, aby dać go znacznie mniej. Użyłam polędwiczek wieprzowych, ale można użyć mięsa z kurczaka lub indyka. Drób jest równie delikatny i równie szybko się zrobi. Nie mam na myśli marynowania, bo wiem, że im dłużej się coś marynuje, tym lepiej dla tego czegoś. I dla nas.
Skupię się tak naprawdę w tej chwili na ziemniakach. Już dawno miałam zamiar podzielić się przepisem, którego użyczam z reguły na telefon – po jakimś tam grillu. Pech chce, że nie mam zdjęcia, bo nie zdążam z aparatem. Albo w ogóle go zapominam. Tak… to moja wina. Dzisiaj jednak nieco inna wersja – zdecydowanie wzbogacona o nowe przyprawy, których wszak być nie musi. Sól i pieprz zupełnie wystarczą. Ale kiedyś i tak pokażę to tak jak wyglądało do tej pory. W różnych wersjach. Ziemniaki przygotowuję zawsze w domu, zawijam w jedno porcjowe pakieciki z folii aluminiowej i wrzucam na grill aby się podgrzały. Tyle. W domu tego robić nie muszę, tylko podaję bezpośrednio z patelni. Można jednak ułożyć je na jednym wielkim talerzu i dookoła rozłożyć szaszłyki. Goście sami się obsłużą. Można i podzielić na porcje. Tylko… jedna zasadnicza uwaga. Tu jest tylko 4 porcje. Tylko, i wyłącznie. I wcale nie takie duże… Większe grono – więcej pyr. A propos przypraw – w zasadzie jednej. Przywiezionej właśnie ostrej mocno papryki pul biber. To wysuszona papryka w drobnych wiórkach. Jeśli będziecie mieli okazję – kupcie. Jest pyszna. Rzeczywiście pikantna. Zamiast niej proponuję zwykłą ostrą, lub też w odpowiednio mniejszej ilości chili w płatkach najlepiej roztartych w moździerzu.
Całość podana z sosem. Sos w miseczce, aby każdy mógł skorzystać. I z sałatką. Z halloumi. Fantastycznie się zgrało.

 

szaszlyki estragon (15).JPG

Szaszłyki z estragonem z pikantnymi ziemniakami
z sosem Party Dip Barbecue Prymat (danie konkursowe Doradcy Smaku)

2 polędwiczki wieprzowe (ok. 90 dag),
1 op. Party Dip Barbecue Prymat (+składniki wg instrukcji)

Marynata:
starta skórka z 1 cytryny,
3 łyżki soku z cytryny,
6 łyżek oliwy,
szczypta tymianku,
1 łyżka posiekanego świeżego estragonu (może być mrożony),
sól, pieprz.

Ziemniaki:
6 średnich ziemniaków,
1 duża cebula,
3 łyżki oliwy,
sól, pieprz,
1/2 łyżeczki mielonego kminu,
1 łyżeczka pul biber (ostra papryka),
2 łyżki posiekanej natki pietruszki.

Skórkę z cytryny wrzucić do miski i wymieszać z sokiem. Dodać oliwę, estragon i tymianek. Doprawić solą i pieprzem, po czym dokładnie roztrzepać widelcem. Zrobiłam marynatę w osobnej miseczce i zalałam przygotowane mięso, ale nie ma to znaczenia, a o jedną miseczkę mniej do mycia…
Mięso umyć i osuszyć. Usunąć tłuszcz i błonę, przekroić wzdłuż na pół, a następnie pokroić w sporą kostkę. Wrzucić do marynaty i dobrze obtoczyć. Przykryć folią spożywczą i wsadzić do lodówki na minimum 1 godzinę, a najlepiej na całą noc. Co pewien czas obracać mięso w marynacie.

 

szaszlyki estragon (4).JPG

Nadziać na szaszłyki – kupiłam fajne, bo krótkie, na których zmieściły mi się 3 kostki mięsa (miałam właśnie okazję użyć). Smażyć na rozgrzanej patelni grillowej bez dodatku tłuszczu po kilka minut z każdej strony, aż pięknie się zrumienią. Około 3-6 minut z każdej z dwóch podstawowych. Boki nieco krócej. Oczywiście można na grillu, ale tam smażeniem zajmują się panowie. Ważna uwaga – nie przesmażyć. Powinny pozostać soczyste. Czas zależny od wielkości kostek i od czasu marynowania.
W momencie marynowania mięsa ziemniaki porządnie wyszorować. Ugotować w mundurkach do miękkości. Standardowo 30 minut. Odcedzić, lekko przestudzić i obrać. Pokroić w plasterki grubości ok. 5 mm, po czym w kostkę 1-1,5 cm. Cebulę obrać, przekroić na ćwiartki, a następnie w plasterki. Tuż przed smażeniem mięsa rozgrzać na patelni oliwę i wrzucić cebulę. Lekko posolić i smażyć przez krótką chwilę mieszając. Do momentu aż delikatnie się zeszkli nie rumieniąc. Dodać ziemniaki i smażyć często mieszając, aż ziemniaki się zrumienią.

 

szaszlyki estragon (11).JPG

 

Dodać kmin, pul biber, pieprz i sól, smażyć jeszcze chwilę, aż przyprawy nabiorą aromatu – ok. 2-3 minut. Następnie dodać natkę i mieszać przez chwilę. Odstawić. Usmażyć mięso i po prostu podgrzać ziemniaki. Zabierając na grill w plenerze – owinąć w podwójną warstwę folii aluminiowej jednorazowe porcje i podgrzewać na ruszcie, na którym piecze się mięso.
W międzyczasie przygotować sos Party Dip Barbecue Prymat wg instrukcji na opakowaniu. Przełożyć do miseczki. Szaszłyki podawać z sosem, ziemniakami i dowolną sałatką.

 

szaszlyki estragon (18).JPG

szaszlyki estragon (16).JPG

Ewa

 

  • dodano: 15 września 2013 18:51

    Świetne! I jakie pyszne ziemniaczki 🙂

    autor Nashelly

    blog: gingerbreath.blox.pl

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *