Ravioli z Kurczakiem i Grzybami Leśnymi

No i przyszedł czas. Długa posucha i nagle wielki boom. Są. Nareszcie są. Mogłabym zapytać – no i co z tego, skoro nawet z nosem przy ściółce są dla mnie niewidzialne… Mogłabym, ale dobrych ludzi nie brakuje. Tych, co to mają szczęście i znajdują. Grzyby. Leśne grzyby.
Otóż to. Tato chodzi na spacery z psem i wraca z borowiczkami. Fajnie. A jeszcze fajniej, gdy Mama je czyści, mrozi, i… przekazuje mnie :). Najgorsze jest to, że jeszcze się tłumaczy, że ne są świeże a mrożone, a przecież właśnie w tym momencie nieba mi przychyla. Trzymam je na specjalną okazję i na raczej wyszukane dania. Choć pierogi u mnie bywają dosyć często, to jednak farsz nadaje im za każdym razem innego smaku. I dzisiaj chciałam zaprosić na ravioli. Ravioli z dodatkiem grzybów leśnych.
To ravioli można zamrozić i mieć na specjalnie specjalną okazję. Farszu wyszło mi tyle, że idealnie wystarczyło do nadziania całej ilości ciasta. Ilość samego ravioli? Zapomniałam policzyć, ale są to solidne 4 porcje. Sos można zrobić jakikolwiek swój ulubiony, chociaż odradzam grzybowy. Nie tym razem. Reszta uwag już przy samym przepisie, bowiem kilka ich będzie… Może poza jedną. Kupuję kawałki zwane u nas ćwiartkami tylnymi, czyli są to uda kurczaka z kością i kuprem. Kuper mnie śmieszy zawsze, ale nigdy go nie zostawiam. Odcinam i wywalam. Wracając do ćwiartek – chyba jednak wszędzie bywają… I pisząc grzyby leśne mam na myśli borowiki lub kozaki. Z innymi nie robiłam.

 

 

 

Ravioli z Kurczakiem i Grzybami Leśnymi

Ciasto:
50 dag mąki,
1 łyżeczka masła,
2 żółtka,
gorąca woda.

Nadzienie:
2 ćwiartki tylnie kurczaka,
2 marchewki,
1 pietruszka,
kawałek selera,
1 mała cebula,
1 liść laurowy,
2 ziarna ziela angielskiego,
1 ziarnko jałowca,
2 l zimnej wody,
25 dag grzybów leśnych (mogą być rozmrożone),
2 łyżki oliwy,
2 ząbki czosnku,
2 łyżki posiekanej natki pietruszki,
2 łyżki startego parmezanu,
sól, pieprz.

Sos:
1 cebula,
2 łyżki oliwy,
1 mała lub 1/2 średniej cukinii,
1 duży pomidor,
2 czubate łyżki koncentratu pomidorowego,
500 ml bulionu lub wody,
sól, pieprz.

Kurczaka umyć i włożyć do garnka. Zalać zimną wodą, dodać obrane warzywa w całości – bez cebuli, liść laurowy, ziele angielskie, jałowiec i sól. Przykryć częściowo i postawić na średnim ogniu. Cebulę obrać, nabić na widelec i opiec nad palnikiem. Moja Babcia robiła to na blasze pieca, można opiec i na metalowej starej daty patelni. Jednak najprościej opiec tuż nad palnikiem. Dodać do reszty. W momencie gdy całość zawrze zmniejszyć ogień do minimum i cały czas pod częściowym przykryciem gotować 1,5-2 godziny. Rosół powinien lekko pyrkać. Wyjąć mięso i wystudzić. Bulion zużyć do sosu, do przygotowania jakiejkolwiek zupy, można zamrozić w porcjach lub po prostu z przyjemnością zjeść.
Na stolnicę przesiać mąkę i dodać masło. Palcami dokładnie wymieszać. Dodać żółtka i powtórzyć dokładne mieszanie. Stopniowo wlewać gorącą wodę w takiej ilości, aby zagnieść jędrne i zwarte ciasto. Odłożyć na oprószonej mąką stolnicy przykrywając miską na ok. 30 minut.
W tym czasie oczyścić grzyby i pokroić na nieduże kawałki. Rozgrzać w rondlu oliwę i wrzucić grzyby. Smażyć ok. 10 minut mieszając. Po 5 minutach dodać wyciśnięty czosnek. Pod sam koniec dodać posiekaną natkę pietruszki i doprawić solą i pieprzem.
Mięso obrać ze skóry i usunąć kości. Zmielić razem z grzybami, wymieszać dokładnie, dodać parmezan, spróbować i doprawić według uznania solą i pieprzem.
Cebulę na sos obrać i drobno posiekać. Cukinię umyć i pokroić w małą kostkę, pomidora obrać i pokroić w nieco większą kostkę. Wlać oliwę do rondla i wrzucić cebulę – dałam tym razem olej z czerwonej palmy i rzepaku, ale z reguły dodaję oliwę, dlatego ją ujełąm w składnikach – olej jednak sprawdził się super, choć nie warto za nim biegać jedynie dla tego dania. Warto w ogóle. Smażyć aż cebula się zeszkli. Dodać cukinię i pomidora, smażyć kilka minut, aż warzywa zmiękną, dodać przecier i dokładnie wymieszać pozostawiając całość ok. 1 minutę na delikatnym ogniu. Wlać bulion lub wodę, doprowadzić do wrzenia i gotować na niedużym ogniu pod częściowym przykryciem (pryska), aż delikatnie zgęstnieje. Doprawić solą i pieprzem.

 

   Ciasto podzielić na 4 części. Znaczy tak, jak komu będzie wygodniej… Rozwałkować cienko (maszynka 1-3-5) i pokroić w paski szerokości ok. 5 cm. W przypadku maszynki każdą rozwałkowaną porcję pokroić wzdłuż na 3 części. Rozłożyć pojedynczy paseczek na stolnicy, złożyć na pół i docisnąć delikatnie miejsce złożenia. Na jednej połowie paseczka rozłożyć porcje farszu w odstępach ok. 1,5 cm i przykryć drugą połową.

 

Docisnąć mocno brzegi wzdłuż jednej z dłuższych stron (mnie wygodniej jest spodniej),

 

po czym pomiędzy farszem.

 

Zanim sklei się ostatni brzeg usunąć jak najwięcej powietrza z wnętrza pierożka.

 

Brzegi wyrównać radełkiem albo zwykłym nożem i pokroić całość na pojedyncze sztuki. Powtórzyć operację z resztą pasków i resztą ciasta. Gotowe odkładać na oprószoną mąką deskę.
Gotować ravioli w dużej ilości wrzącej osolonej wody – partiami – po ok. 2 minuty od momentu powtórnego zawrzenia. W tym czasie można podgrzać sos. Wyjąć łyżką cedzakową, przełożyć na talerze i polać sosem.

 

Ewa

 

  • dodano: 16 października 2012 19:20

    uwielbiam ravioli, to moj ulubiony typ makaronu 😉 pozdrawiam ciepło, Szana!

    autor szana

    blog: www.gastronomygo.blogspot.com

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *