Pakieciki z Kurczaka z Warzywami (WW)

Postanowiłam zrobić to danie dla osób odchudzających się. Dokładnie, to nawet nie dla odchudzających, ale dbających o stałą, bardzo znaczącą dla nich wagę. To danie jest wyśmienite dla diabetyków. Tłuszczu w tym tyle, co kot napłakał, zero wymienników węglowodanowych, trochę potrzebnych warzyw – w tym bogate w potas pomidory, no niestety moja ulubiona – bo taką dałam – przyprawa czyli tymianek. Doprawić można po swojemu, jak każdą zresztą rzecz. Po raz kolejny chciałam udowodnić, że danie dietetyczne nie musi być nijakie i brzydkie. I może pysznie smakować i pachnieć.
Nie wiedziałam na co mam się zdecydować, czyli z czym podać. Ziemniaki? Pieczone pewnie byłyby super, ale piekarnik zapchany miałam pakiecikami. Dlatego wymyśliłam podanie z bagietką. Tu niestety trzeba pomyśleć o wymiennikach, ale i ziemniaki nie są od nich wolne. Jednak wiem, że każdy wie ile może…
Daniem zachwyciliśmy się mocno. Młody jednak zjadł kręcąc nosem – nie smażone, z warzywami… za to faktycznie niezwykle soczyste. A propos soczystości to jedna uwaga. Będą potrzebne filety z kurczaka, z których zawsze odcinam polędwiczki i zamrażam by wykorzystać do innych dań. One przeszkadzają jedynie. A filety mają swoją wielkość różną… od niewyraźnych takich, do prawdziwych kolosów. Tak więc i czas pieczenia będzie różny… Są to minutowe sprawy, ale jednak bardzo istotne. I będzie potrzebna folia aluminiowa.
Zastanawiamy się teraz nad sposobem wykorzystania takich pakiecików na grillu… Niestety sezon się skończył. . Co za pech. Ale mam sporo czasu aby się przystosować.

 

 

Pakieciki z Kurczaka z Warzywami (WW)

4 filety z kurczaka,
2 łyżki musztardy pełnoziarnistej,
1 średnia cukinia,
1 duża czerwona papryka,
2 średnie pomidory,
2 małe cebule,
4 łyżeczki oliwy extra vierge,
1 łyżeczka suszonego tymianku,
1/2 łyżeczki soli,
pieprz do smaku.

Przygotować 4 arkusze z folii aluminiowej długości ok. 50 cm. Złożyć je na pół, po czym rozłożyć. Nagrzać piekarnik do 200°C.
Mięso umyć, dokładnie osuszyć i odciąć resztki tłuszczu i ścięgien. Jeśli mają polędwiczki – usunąć i wykorzystać do innego dania. Każdy filet natrzeć 1/2 łyżki musztardy i ułożyć z jednej strony folii, blisko zgięcia.

 

 

Warzywa umyć i oczyścić. Z cukinii odciąć końcówki, z papryki usunąć gniazda nasienne i powięzi, z pomidora miejsce po szypułce. Cebulę obrać. Cukinię i cebulę pokroić w cienkie plasterki. Paprykę w kostkę ok. 2,5 cm. Pomidory przekroić na pół, każdą połówkę na trzy części, po czym każdą cząstkę przekroić w poprzek na pół. Wrzucić wszystko do miski, dodać oliwę, tymianek, sól i pieprz. Całość wymieszać delikatnie i rozłożyć na filetach. Złożyć folię i zawinąć szczelnie brzegi. Ułożyć na blasze i wsadzić do piekarnika.
Piec w zależności od wielkości filetów – 30-50 minut. Tak w ogóle można wyjąć jeden pakiet (najlepiej z najsolidniejszym kawałkiem) i sprawdzić nakłuwając mięso widelcem w najgrubszym miejscu – jeśli wypływający sos jest klarowny, to wszystko będzie w porządku. Wyłączyć piekarnik i zostawić całość przez około 5 minut. Wyjąć, ostrożnie odwinąć pakieciki i łopatką – równie ostrożnie – przełożyć całość na talerz. Warzywa i mięso puszczą sporo soku, który nie ma możliwości odparowania, ale przez to mięso jest niezwykle soczyste.

 

Podawać na przykład z bagietką.

 

Ewa

 

 

  • dodano: 09 października 2012 10:29

    Dawno mnie tu nie było, ale jak już zajrzałem to w dobry czas, z kawałkiem mięsa w temacie. Jestem taki ortodoksyjny kucharz i zjadacz, że jak nie ma mięsa to nie warto awracać sobie głowy. Oczywisty błąd, zwłaszcza w przypadku Twojego traktowania jedzonka. Filet z kurczaka to wdzięczny kawałek surowca, a jak się jeszcze uda z kurczaka „chodzonego”, no to już szaleństwo. Nie zrobiłem tego dania, ale……stwierdzam po raz kolejny, że z przyjemnością czytam Twoje opisy dań. Jeżeli mając podstawowe umiejętności – w skrócie: dwie sprawne ręce i kojarzenie kulinarne – chce się ugotować wg Twojego przepisu, można być spokojnym. Danie na pewno się uda! To jest czysty profesjonalizm w podawaniu opisu technologicznego, czyli to czego brakuje w całym bałaganie tysięcy przepisów na różnych stronach, blogach, portalach, bla, bla, bla….. ! Nieliczne podchodzą z szacunkiem do czytającego amatora gotowania. Przez jakiś czas nosiłem się z zamiarem zrobienia swoistej „białej księgi bylejakości gotowania” z kretyńskimi przepisami (jak nazwa sugeruje dosłownie „PRZEPISANYMI” – recepturami jak trafnie określają Francuzi – ale tego bezlik, wolę więc szukać tych DOBRYCH! Wracając do tego dania. Mało kto pisze o polędwiczce w filecie i ewentualnym jej wykorzystaniu. A to jakby podstawa w myśleniu o surowcu jakim jest pierś kurczaka. Również takie traktowanie musztardy rzadko spotyka się w prezentowanych potrawach. A przecież dobra kuchnia nie obejdzie się bez dobrej musztardy, zarówno w daniach zimnych ale i gorących. Mógłyb poświęcić kilka stron na zastosowanie musztardy w kuchni. Po wieluset wejściach do gotującego netu, na przestrzeni ostatnich lat, nijako z automatu eliminując sieczkę od ziarna, pozostajesz ze Swoim blogiem w absolutnej czołówce. Prosi się, by wzorem artkulinariów Rafała i Renaty Targoszów, nadać Twojemu blogowi bardziej profesjonalną szatę graficzną, no i nazwę! Bezwzględnie medialną. Artkulinaria wpisane w google wyskakuja natychmiast. Ciebie długo szukać! I nie mów, że wypisuję głupoty! pozdrawiam Zbycho

    autor zbyszekusowski

  • dodano: 11 października 2012 10:26

    Dzień dobry Zbyszku. Na poprawę nastroju będę czytała sobie ten komentarz :). A propos Twoich uwag technicznych – mocno zastanawiam się się nad wykupieniem domeny, aby samej móc decydować o wszystkim, ale trochę przeraża mnie fakt, że bez pomocy speca sobie nie poradzę. Aby wziął za rękę i pokazał pewne sprawy. Coraz bardziej denerwuje jakość wszystkiego, łącznie ze stojącym od bardzo długiego czasu licznikiem. Niby nic takiego, ale denerwuje i już. Renacie i Rafałowi nie dorównam jakościowo – piękną mają stronkę, o ile z naszych nie naj… A najważniejsze jest to, że robiąc z ich stronki coś – byliśmy zachwyceni zarówno smakowo, jak i wizualnie. Za smak moich rzeczy mogę zagwarantować. Bo nie lubię bylejakości. Kiedyś zwróciłam uwagę, że wszyscy zaglądający tutaj są moimi gośćmi, których nie poczęstuję makaronem z serem, pomimo iż lubię. Przecież jak ktoś do mnie przychodzi z wizytą, to chciałabym aby zjadł coś wyjątkowego. I tego się będę trzymała. Co do wyszukiwarki… Kiedyś wyskakiwało od razu – mam na myśli samą nazwę stronki, a nie adres. Teraz okazuje się, że to bardzo dobry tytuł na książkę, nazwę sklepu… Nie stać mnie było na zastrzeżenie nazwy, a Romulek kiedyś na to zwrócił uwagę. Śmiejąc się. I tu znowu ukłon w stronę Państwa Targoszów – nazwa genialna wręcz, w której zawarte jest wszystko. Dla mnie. Bo tak jak i dla Ciebie oba słowa – choć w jednym – odbierane są w szczególny sposób. Adekwatne do całości. Ja im cichutko zazdroszczę – podziwiając jedynie. Za jakość, styl i oprawę. A dawno u nich nie byłam… Zbyszku jak zawsze – stokrotne dzięki za cenne uwagi. Wiesz, że cieszę się z każdego Twojego wpisu. Pozdrawiamy bardzo serdecznie. Ewa

    autor Ewa

  • dodano: 14 października 2012 2:21

    @ ewa (pisane małą literą) Jest ewidentnym nadużyciem pisanie komentarza który jest obrzydliwą reklamą kolejnej oszukańczej diety. Podwójnie obrzydliwa sytuacja to wykorzystanie imienia autorki tego wspaniałego bloga – dla bezpieczeństwa przed ewentualnymi kłopotami sądowymi – pisane małą literą. Jako stały czytelnik świat od kuchni.blog.pl nie godzę się na tak prymitywne chamstwo. Netykieta sie kłania szanowny sprzedawco BUBLA na Allegro.

    autor zbyszekusowski

  • dodano: 15 października 2012 10:32

    Hej hej… Zapomniałam… Po prostu zapomniałam. Dzisiaj mi uświadomiłeś, że powinno się to robić od razu – usunęłam komentarz, do którego się odnosisz, jak kilka innych (wcześniejszych) reklamujących książki odchudzające. Łącznie z całymi wykładami… ;). Myślę, że raz napisanymi i wklejanymi gdzie się da – bo zaliczyłam takich kilka. Kiedyś napisałam, że jest to paskudny sposób i będę wywalać, bo sobie nie życzę. I nie wyobrażam sobie, że mogłabym komuś taki numer wykręcić. Dlatego pozwolę sobie Zbyszku na szczególny ukłon w Twoją stronę!!! Dzięki za te kilka słów prawdy na temat takich komentarzy.

    autor Ewa

  • dodano: 15 stycznia 2014 11:25

    Świetny przepis. Dzięki:)

    autor Betka

    blog: sprzedam-adipex.pl

 

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *