Galicyjski Kurczak w Cebuli

Galicyjski Kurczak w Cebuli

20 lipca 2018 o 11:21

   Bardzo proszę o wyrozumiałość. Co kurczak ten z Galicją ma wspólnego – nie wiem. Może tylko to, że mój… a ja z dawnej Galicji pochodzę, i w dawnej Galicji mieszkam. Zresztą bardzo lubię mój region, i uważam, że jest on najpiękniejszy w kraju. Skąd w Polsce Galicja? Pozostałość po zaborze Austriackim. Nie, żeby mi się Małopolska nie podobała… lecz nazwa „galicyjski” poniekąd zawsze kojarzyć mi się będzie z kuchnią austro-węgierską. A kurczak ten idealnie się tutaj wpisze. Nawiasem mówiąc, w domu zawsze jest to po prostu kurczak w cebuli, lecz już jeden taki na tej stronce jest, i nie chcę się powtarzać. A ponieważ wpis tego konkretnie przepisu zajął mi kilka długich lat, to mam za swoje. Musząc zweryfikować własną nazwę, uległam Ukochanemu. I tak oto jest. Dodam, że zawsze jak mam problem z ujęciem czegoś w prosty, lecz bardzo konkretny sposób (nie tylko nie chcąc się powtarzać) – Mąż ma najprostsze wyjście, czyli nazwać coś „galicyjskim”.

   Mogłabym na tym moje tłumaczenia skończyć, lecz pamiętam moją dyskusję ze Zbyszkiem na temat tak robionego kurczaka. Też było to dosyć dawno temu, gdzie podpierając się strasznie starym zdjęciem gotowej potrawy, dawałam znać, jak to u mnie wygląda. Zdjęcie, które nie doczekało się wpisu. Otóż… okazało się, Zbyszek robi w bardzo podobny sposób tegoż kurczaka, używając dokładnie tych samych przypraw. A Zbyszek to Wielkopolska. Dlatego proszę o wyrozumiałość.

   Co do dania to prostotą swą i smakiem zachwyca moich Chłopaków nadal. Po ponad ćwierćwieczu serwowania. Potrzeba zrobić w miarę szybki i przede wszystkim nieskomplikowany acz dobry obiad – kurczak w cebuli. I już. Pasuje do wszystkiego, choć chcąc być w klimacie proponuję galuskę. Najczęściej jednak bywają to po prostu ziemniaki z wody i mizeria. Tak się jakoś do tych ogórków przywiązałam. Pewnie dlatego, że ogromnie mi mizeria w takim zestawie smakuje.

   Kilka istotnych spraw – nie podaję konkretnej ilości przypraw, bowiem sama różnie je dodaję. Ogólnie sporo papryki, gdy zjadamy kurczaka rodzinnie. Trochę mniej, gdy wiem, że ktoś za mocnym jej smakiem nie przepada. Zdarza mi się użyć wędzonej, która nieco zmienia smak dania. A najważniejsza rzecz to ta, że często z tak przygotowanego mięsa robię pyszne smarowidło do chleba. Ale o tym już w przepisie…

 

Galicyjski Kurczak w Cebuli

4 kawałki kurczaka (polecam ćwiartki),
3 duże cebule,
sól, pieprz,
słodka i ostra papryka w proszku,
1 łyżka masła,
1 łyżka oliwy.

 

   Mięso umyć, obrać ze skóry i dokładnie osuszyć ręcznikiem papierowym. Przekroić każdy kawałek na dwie części – w przypadku ćwiartek (lub udek) odciąć dramsticki od ud – doprawić solą i pieprzem, po czym oprószyć słodką i ostrą papryką według uznania. W rondlu z grubym dnem rozgrzać masło i oliwę. Dodać mięso i obsmażyć ze wszystkich stron na rumiano.

   W tym czasie obrać i umyć cebule. Pokroić je na krążki grubości około 7 mm, po czym dodać do zrumienionego już mięsa, równo rozkładając na wierzchu. Lekko posolić i popieprzyć, wlać 125 ml wody, przykryć i dusić około 40-45 minut na delikatnym ogniu. Po mniej więcej 30 minutach mięso obrócić – starając się robić to co jakiś czas, do momentu, aż będzie gotowe. Gdyby sos za bardzo odparował zanim mięso będzie gotowe – dolać odrobinę wody. Gdyby jednak płynu było wciąż bardzo dużo – odkryć rondel i odparować. Można zwiększyć ogień, lecz trzeba mieć się na baczności. Mięso powinno być soczyście rumiane ze wszystkich stron (znaczy się pięknie rumiane i soczyste), cebula częściowo się rozpaść i całkowicie zmięknąć, tworząc z resztkami soku mięsnego pyszny, gęsty sos. W razie potrzeby ów sos można doprawić nieco solą i ewentualnie pieprzem.

 

 

   W ten sam sposób przygotowane mięso można dusić około 1,5 godziny. Konieczna będzie wzmożona nieco uwaga, i podlewanie raz na jakiś czas całości wodą – gdy ta w rondlu odparuje. Całość przestudzić mocno, po czym wyjąć mięso i usunąć kości. Mięso podzielić palcami na nieduże kawałki – w tym momencie powinno to być bardzo proste. Wrzucić z powrotem do cebuli, wymieszać z całością. Można przełożyć do słoiczków lub miseczek, przykryć folią spożywczą i wsadzić do lodówki, gdzie znacznie dłużej „poleży”. Świetne smarowidło do chleba. Oczywiście można użyć od razu.

Ewa

  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    5
    Udostępnienia


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *