Nietypowy Jabłecznik

Nietypowy Jabłecznik

14 Grudnia 2016 o 19:29

   Prawdę mówiąc zdążyłam się już dawno przyzwyczaić, że to co nietypowe dla jednego, dla innych może być chlebem powszednim. A jeśli nawet nie codziennością, to jednak rzeczą znaną i wypróbowaną. W każdym razie niekoniecznie zaskakującą. Niemniej jednak pozwolę sobie na takie, a nie inne określenie tego, co wyszło. Pierwsza próba ciasta z resztek jabłek i kropelek czekoladowych okazała się nadzwyczaj prosta, fajnie wyglądająca i przede wszystkim niezwykle smaczna. Od razu się przyznam, że następnym… następnym razem zrobiłam lekką korektę, bo… dla mnie jabłecznik po prostu był za słodki. Przesadziłam, chociaż zgadza się ze mną jedynie Ukochany. Gwoli wyjaśnienia – następnym razem zrobiłam dokładnie tak samo. Dziecię prosiło dla swojej ekipy „koncertowej” i żadnych zastrzeżeń nie było. Za to była prośba o powtórkę.
   Wniosek prosty – jeśli lubimy bardzo słodkie ciasto, to dajmy trochę więcej brązowego cukru. To więcej to dokładnie 25 g. Jeśli lubimy słodkie – zróbmy według receptury. Jeszcze kilka słów dodatkowych. Ciasta w całości jest stosunkowo niewiele, a na dodatek rozdzielone na dwie warstwy, lekko oporne przy rozsmarowywaniu w formie. Nie znaczy to jednak, że tego zrobić się nie da. Przyda się szpatułka w jednej ręce, i łyżka w drugiej. W gruncie rzeczy najważniejszą rzeczą jest to, aby pierwsza warstwa ciasta pokryła całe dno, choć nie musimy się starać, aby była gładka. Druga zaś niech przykryje to, co przykryć ma po prostu byle jak. Efektem będą nierówne, ale przez bardzo ozdobne przez to warstwy.
   Jabłecznik jest naprawdę bardzo dobry. Przy tym pachnący i zaskakujący w swojej strukturze. Cukier na samym wierzchu nie zdąży się rozpuścić – i nic nie szkodzi. Przy wersji słodszej tak będzie w większej ilości. Absolutnie w niczym to nie będzie przeszkadzało. A skoro jesteśmy już przy samej nazwie, to od razu zaznaczam – jabłka nie mogą być z tych rozpadających się. Wybieram po prostu deserowe. I nie polecam gorzkiej czekolady. I tu deserowa (czyliż półsłodka) jest idealna. Odpowiednio się rozpuści, tworząc małe, ciemne i słodkie kleksy.

 

 

Nietypowy Jabłecznik

Ciasto:
 15 dag mąki,
  2 łyżeczki proszku do pieczenia,
    szczypta soli,
  2 jajka,
  5 dag cukru,
125 ml neutralnego w smaku oleju,
  1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
    tłuszcz i bułka tarta do formy.

Dodatkowo:
  2 duże jabłka,
  6 dag orzechów włoskich,
7,5 dag brązowego cukru,
  1 łyżeczka cynamonu,
  2 łyżeczki mąki,
  4 dag kropelek z półsłodkiej czekolady (lub czekolady pokrojonej na małe kawałki).

   Orzechy wrzucić do pojemnika rozdrabniacza i posiekać niezbyt grubo. Lub posiekać nożem, ale w rozdrabniaczu zajmie to krótką chwilę. Wymieszać z brązowym cukrem, cynamonem, mąką i czekoladą. Jabłka przekroić na pół, wydrążyć, obrać i pokroić na mniej więcej 1,5 cm kawałki. Odłożyć.
   Nagrzać piekarnik do 190°C. Natłuścić tortownicę średnicy 22,5 cm, po czym oprószyć bułką tartą, strzepując jej nadmiar.
   Wymieszać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i solą. Osobno utrzeć jajka z cukrem na puszystą masę. Wlać olej i ekstrakt waniliowy, dobrze połączyć. Dodać mąkę i delikatnie – na najmniejszych obrotach – wymieszać. Połowę ciasta wyłożyć na spodzie tortownicy, rozsmarowując cienką warstwą. Wyłożyć połowę pokrojonych jabłek i całość posypać połową przygotowanej mieszanki cynamonowej. Powtórzyć warstwy. Przebijające się przez drugą warstwę ciasta jabłka nie muszą być do końca nim przykryte, choć warto, aby takie miejsca nie były duże. Fajnie jest aby kropelki czekoladowe na samym wierzchu były w miarę równo rozłożone.
   Piec 30-35 minut. Sprawdzić patyczkiem. Wyjąć z piekarnika, ostrożnie oddzielić od ścianek formy i zdjąć obręcz. Lekko przestudzić i przełożyć na talerz.

 

 

Ewa

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *