Naleśniki Czekoladowe z Mascarpone i Truskawkami

Naleśniki… Ich różnorodność może wprowadzić w delikatny zawrót głowy. Bo przecież składniki samego ciasta mogą być tak różne… a jak dojdzie do tego nadzienie, to zawrót ten jeszcze się pogłębia. Dzisiaj wersja słodka – deserowo-obiadowa. Nie będę przekonywała do czego nadaje się bardziej, bowiem same naleśniki oczywiście można wykorzystać na wiele sposobów. Można zrobić z nich mieszki, można torcik przełożony jakimś kremem, można i tak jak mi wpadło szybko do głowy… bo tak się złożyło. Pomimo iż plany były nieco inne.
Wersja słodka, bowiem czekolada świetnie się do tego nadaje. Dodatek serka był strzałem w dychę, a o truskawkach już nie wspomnę. Długo oczekiwane na początek muszą być w stanie naturalnym. I zanim będę robiła je w jakikolwiek inny sposób, najeść się musimy. W każdym razie sezon truskawkowy właśnie przy naleśnikach został otwarty. A ile mlaskania przy tym… ;).
Naleśniki są mocno czekoladowe i mają w sobie odrobinę goryczki ciemnej czekolady, dlatego też można dodatkowo posypać cukrem pudrem. Ale jak dla mnie nie warto. I nie dlatego, że nie lubię nadmiernych słodkości. Słodycz owoców po prostu pięknie się zgrywa z całością, a delikatność serka nadaje wybitnego charakteru. Stąd to mlaskanie. Dodam, że oczywiście kilka naleśników nie zużytych zostało na chwilkę. Młody wsunął puste w naturalnym wydaniu. Bez dosładzania, choć on akurat należy do słodyczolubnych. Prawdą też jest, że jest wyjątkowym smakoszem gorzekiej czekolady.

 

 

Naleśniki Czekoladowe z Mascarpone i Truskawkami

Ciasto:
5 dag masła,
5 dag gorzkiej czekolady,
25 dag mąki,
5 dag cukru,
4 płaskie łyżki kakao,
duża szczypta soli,
4 jajka,
500 ml mleka,
150 ml przegotowanej, zimnej wody*,
olej do smażenia.

Dodatkowo:
25 dag mascarpone,
1 łyżka miodu,
30 dag truskawek,
cukier.

* Ewentualnie trochę więcej – do rozrzedzenia ciasta, gdyby zgęstniało za bardzo.

W rondelku na małym ogniu stopić masło. Dodać posiekaną czekoladę i poczekać chwilkę, aż się rozpuści – mieszając trzepaczką na jednolity krem.
Przesiać mąkę do miski, dodać cukier, kakao i sól i wymieszać. Można to zrobić w stojącym blenderze – szybciej i dokładniej. Dodawać po odrobinie mleko i po jednym jajka – za każdym razem miksując. Na końcu dodać masło czekoladowe i wodę. Dokładnie wymieszać (można przecedzić przez sitko, jeśli wystąpią jakieś problemy z grudkami), przykryć i odłożyć na 60 minut.

 

   W tym czasie umyć i delikatnie osuszyć truskawki. Usunąć szypułki. Kilka sztuk pokroić w malutką kostkę, resztę na ćwiartki, bądź ósemki – w zależności od wielkości. Większe kawałki truskawek przełożyć do miski i posypać cukrem w ilości nam odpowiadającej – 1-2 łyżki, i odłożyć.
Mascarpone przełożyć do większego naczynia, wymieszać z miodem i dodać drobno pokrojone truskawki. Wymieszać bardzo delikatnie i wsadzić do lodówki.

 

   Smażyć naleśniki na gorącej patelni na odrobinie oleju. Smażyć po około 1 minucie z każdej strony. Przekładać najlepiej na duży talerz ustawiony na garnku z gorącą wodą. Usmażone składać w kopertę i ułożyć na talerzu. Obok łyżką nakładać knelki z mascarpone i posypać całość truskawkami.

Ewa

 

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *