Krucha tarta z wiśniami lub dżemem

   Właściwie to powinnam zatytułować – „Niesamowicie krucha tarta z dowolnymi mrożonymi owocami lub ulubionym dżem lub marmoladą”, ale myślę że tu już pozostawię Wam pole do popisu. Przepis stary jak świat, a takich mam sporo – tylko czasu jakoś tak nigdy nie mam, aby coś… co robiłam wiele lat temu bardzo często, teraz powtórzyć i pstryknąć kilka zdjęć. Ale nie wzięło się to znikąd. Ja po prostu robię porządki w swoich kajetach i drukuję sobie spis treści – ułatwia to pracę, a przy okazji co chwilę wybucham śmiechem, chce mi się płakać, albo przypominam sobie sytuacje z powstaniem czegoś. Tu moje początki… Tu wspomnienie po Grażynce – bo to jej przepis. Tu zabawna sytuacja naszej – mojej i Renaty – mozolnej (wy)twórczości z dorwanym gdzieś z „Kuchni” przepisem, który należy do tych ambitniejszych i jednego z pyszniejszych, ale mocno poprawianym (teraz już wiem dlaczego). Wpadek tam nie ma, bo takie rzeczy wywalam od razu. Kompletuję te, które warte są uwagi i powielenia. Moje, rodzinne, cudze… Polskie i reszty świata. Zaznaczone czyj to przepis i z jakiej stronki, ewentualnie z jakiej książki. Lubię tak. W razie czego mogę się powołać. Wśród tego całego uporządkowanego już alfabetycznie spisu jest i taka tarta.
Tak. Tarta z dżemem. Niespecjalnie skomplikowana, niespecjalnie droga, ale pyszna. Dżem – wszystko jedno jaki. Jaki lubimy. Może być jasny – morelowy. Ciemny – z jagód czy porzeczki. Może być mieszanka dżemu z powidłem. Może być w końcu róża… ale to już tania tarta nie będzie. Postanowiłam odświeżyć starą recepturkę, zmieniając w ostatniej chwili jednak coś niecoś. W zamrażalniku miałam mrożone wiśnie. Wielkie i ciemne. Niestety tylko 45 deko. Trochę mało… biorąc pod uwagę ilość ciasta. Da się to przeskoczyć. Ja zrobiłam po prostu dwie, z tym, że jedna normalna, a druga znacznie mniejsza. Ciasta bowiem wystarczy na 2 standardowe (średnicy ok. 23-25 cm) blaszki bez wierzchnich widzimisię. Albo – tak jak robiłam – 1 dużą (28 cm) z krateczką. Jeszcze jedna uwaga dotycząca samego ciasta – można je zamrozić, więc robiąc jedną normalną, połowę odłożyć na kiedy indziej. Mieć pod ręką w razie czego… No czegoś bliżej nieokreślonego typu ochota własna, niespodziewani spodziewani goście (musi przecież mieć czas na rozmrożenie), lub dziecię męczące, że może zrobiłabym coś dobrego… a domu tylko dżem ;). Z tym, że rozmrażać jest dobrze w lodówce. Najlepiej wyjąć przed pójściem spać. Ciasto w lodówce przed mrożeniem utrzymuje się około 4 dni. Ale dłużej nie trzymałam.
Wracając do wiśni – mogą to być jagody, albo mieszanka owocowa. Wiśnie jednak mają to do siebie, że są kwaskowate, co mnie bardzo odpowiada. Wolałabym jednak, aby ich było trochę więcej. Proszę nie gniewajcie się, że podam w przepisie pół kilograma, bo wiem, że to będzie słuszniejsza waga. A ja żeby prześwitów ciasta nie było i tak rozsmarowałam na spodzie 3 łyżki lekkiego dżemu wiśniowego z dużymi owocami. To była „Owocowa rapsodia” czyli dżem słodzony sokiem owocowym. Malutką tartę zrobiłam tylko z tym dżemem. Resztą znaczy. Gdy użyje się jeszcze więcej owoców, to nie trzeba będzie nawet smarować dżemem dna. Gorąco wiśnie polecam.
Moja stara forma do tarty – ta wielka- nie ma tak wysokiego brzegu. Dało się więc na wierzchu ułożyć krateczkę niemal na równi z brzegiem, a paseczek dookoła zakrywał niezbyt ładne łączenia. Tym razem tak mi wpadło do głowy, aby brzeg zrobić nieco inaczej. Wykorzystać jeszcze nie używaną foremkę przy okazji… Efekt bardzo mi się spodobał. Foremkę użyłam więc po raz drugi przy małej tarcie, ale znów nieco inaczej. Jak chcecie wierzch ozdobić – wybierzcie sobie sami.

krucha tarta z wisniami (19).JPG

Krucha tarta z wiśniami lub dżemem

Ciasto:
50 dag mąki krupczatki,
25 dag zimnego masła lub margaryny,
12,5 dag cukru pudru,
½ łyżeczki proszku do pieczenia,
1 łyżka cukru waniliowego,
szczypta soli,
3 łyżki kwaśnej śmietany,
1,5 łyżeczki soku z cytryny,
odrobina mąki do podsypania,
tłuszcz do formy.

Nadzienie:
50 dag mrożonych wiśni (bez rozmrażania),
5 dag cukru,
1 łyżeczka soku z cytryny,
50 ml wody,
3 łyżki dżemu wiśniowego (najlepiej z całymi owocami – użyłam „Owocowej rapsodii”),
cukier puder do posypania.

Z podanych składników wyjdzie tarta średnicy 28 cm z krateczką na wierzchu, lub dwie średnicy ok. 25 cm. Tu tarta fi 25 cm i 18 (ta z samym dżemem wiśniowym).

Do miski robota przesiać mąkę, dodać cukier puder, proszek do pieczenia, cukier waniliowy i szczyptę soli. Wymieszać łyżką. Masło pokroić w kostkę wielkości około 1 cm, po czym wrzucić do miski. Mieszadłem do kruchego ciasta (lub plastikowymi nożami w wielofunkcyjnym typu malakser) posiekać na kruszonkę. W miseczce wymieszać śmietanę z sokiem z cytryny i dodać do reszty. Na średnich obrotach wyrobić ciasto do momentu, aż się połączy. Ręcznie przesiać mąkę na stolnicę, dodać resztę sypkich składników i wymieszać nożem. Dodać pokrojone w kostkę masło i dokładnie posiekać. Dodać śmietanę z sokiem cytrynowym i posiekać wstępnie nożem, po czym szybko zagnieść ciasto rękami tak, aby się po prostu połączyło. Z gotowego uformować gruby krążek, owinąć w folię spożywczą i wsadzić do lodówki na minimum 30 minut.
Wiśnie bez rozmrażania przełożyć do rondla z grubym dnem. Dodać cukier, sok z cytryny i wodę. Całość zagotować na dużym ogniu, po czym zmniejszyć do minimum i smażyć co jakiś czas mieszając – z czasem coraz częściej – około 20-25 minut. Pilnować pod koniec, aby wiśnie pozostały w całości w niewielkiej ilości syropu na dnie. Wystudzić.
Nagrzać piekarnik do 180°C.

krucha tarta z wisniami (9).JPG

Formę dokładnie natłuścić. Wyjąć ciasto z lodówki i podzielić na pół. W przypadku, gdy chłodziło się znacznie dłużej można zagnieść je przez chwilkę, aby uelastycznić. Rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami folii spożywczej na grubość 5mm. Zdjąć górną warstwę folii i podnieść ręką dolną. Wyłożyć dno formy odwracając folią do góry. Poprzez folię docisnąć ciasto do dna i brzegów formy (miarką robi się to doskonale, bo ma płaskie dno) , odcinając nadmiar ciasta i usuwając folię. Można też – co stosuję przy dużych tartach – na górnej warstwie folii położyć wałek i delikatnie nawinąć na niej ciasto – bez dolnego arkusza, przenieść na formę i rozwinąć. Lub zrobić to swoją własną ulubioną metodą. Spód ciasta nakłuć widelcem i wsadzić do piekarnika na 15 minut. Ciasto powinno stracić swoją surowość i zacząć się rumienić.

krucha tarta z wisniami (12).JPG

W tym czasie rozwałkować część pozostałego ciasta na oprószonym mąką blacie. Najlepiej radełkiem pokroić na paseczki szerokości 1-1,5 cm. Wyjąć podpieczone ciasto i od razu posmarować dżemem, po czym równomiernie rozłożyć wiśnie. Wierzch przykryć paseczkami ciasta tworząc ozdobną kratkę – bardzo pomocna w przenoszeniu paseczków jest długa i wąska szpachelka do rozsmarowywania polewy czy kremów.

krucha tarta z wisniami (14).JPG

   Z resztek ciasta małą foremką wyciąć na przykład gwiazdeczki (lub kwiatuszki, serduszka…) i ułożyć je wokół zewnętrznego brzegu. Piec jeszcze około 20-25 minut – w zależności od ulubionego wypieczenia ciasta. Lekko przestudzone ciasto oprószyć cukrem pudrem.
Pozostałe ciasto można zamrozić. Można wykorzystać do małej tarty lub upiec po prostu ciasteczka, które można przełożyć dżemem. Ja zrobiłam tartę z samym dżemem. Należy po prostu rozwałkować ciasto na grubość 5 mm. Wyłożyć na dnie natłuszczonej tortownicy średnicy 18 cm i nakłuć widelcem. Z resztek rozwałkowanego ciasta wykroić małą foremką ozdobne ciasteczka – tu w formie gwiazdek. Po pieczeniu wstępnym rozłożyć dżem na spodzie ciasta i przykryć cały wierzch wyciętymi ciasteczkami. Nie należy się przejmować, że część w trakcie pieczenia zatonie w kipiącym dżemie – upieką się. Piec 20-25 minut. I znów lekko lub całkowicie przestudzone ciasto oprószyć cukrem pudrem.

krucha tarta z wisniami (27).JPG

Tarty na ciepło są wyborne… Na drugi dzień nie czuć tak maślanego smaku ciasta, ale wyborne pozostają.

krucha tarta z wisniami (23).JPG

Ewa

 

  • dodano: 05 lutego 2015 19:24

    Mam ci ja, od kolegi cukiernika. recepturę na ciasto maślane. 400 g krupczatki, 200 g masła 92%, 3 duże jaja i około 100 g śmietanki 36%. Traktuję to jako ciasto uniwersalne, na słodko i wytrawno! Paszteciki wychodzą rewelacyjne, wręcz same w gębie się rozpuszczają. I w tartach też się sprawdza! Narobiłaś mnie ogromnej oskomy na te wiśnie.

    autor zbyszekusowski

    blog: www.artsmak.blox.pl

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *