Jabłecznik z Migdałową Skórką

Jabłecznik z Migdałową Skórką

   Myślę, że każdy z nas ma jakieś swoje popisowe danie. I zdecydowana większość z nas ma i swoje popisowe ciasto. Na czym ta popisowość polega? Chyba każdy się ze mną zgodzi, że chodzi o coś wyjątkowo smacznego, i czego nie da się odmówić. Co sprawia w danej chwili niezwykłą przyjemność. Co cieszy wszystkie odpowiedzialne za te doznania zmysły. Coś, co po prostu wymiata. A my stwierdzamy, że łatwiej jest odesłać kogoś na stronkę z zapisanym przepisem, niźli skrobać ręcznie za każdym razem, gdy ktoś nowy przysiądzie nad filiżanką herbaty i kawałkiem tejże przyjemności. W każdym razie ten Jabłecznik do moich popisówek należy.

   Nie jest to ciasto proste, i dodatkowo jego przygotowanie wymaga trochę czasu. Kto ma doświadczenie w ciastach drożdżowych, ten zda sobie sprawę, że musi ono spokojnie sobie odleżeć. Tu nie będzie inaczej. Kilka uwag z pewnością się przyda. Kto wie… może dzięki nim przestanę ulegać prośbom dotyczącym wykonania na jakieś tam imprezy, a niektórzy smakosze sami wezmą się do pracy? Kto wie…

   Polecam pracę zacząć od nadzienia. Jabłka co prawda bardzo szybko nabiorą odpowiedniej konsystencji, ale muszą całkowicie wystygnąć i odciec na durszlaku. Jak już wspomniałam – bazą jest ciasto drożdżowe, a ono nie znosi ani gorących okładów, ani wilgoci. Jak nic, grozi to zakalcem. Sok, który ściekać sobie będzie do garczka lub miski, do niczego wprawdzie się nie przyda, ale jest pyszny i można go swobodnie dodać do kompotu, lub po prostu wypić (zawsze znajdzie się chętny!!!). Skórkę polecam zrobić tuż przed składaniem całości – wystygnie na tyle, żeby nie zepsuć ciasta,  ale nadal będzie się łatwo rozprowadzać na powierzchni.

   Jeszcze jedna istotna uwaga – ciasto piekę na blasze piekarnika o wymiarach 34x34cm, która ma wysoki brzeg. Ten brzeg podnoszę nieco o kilka centymetrów, robiąc dookoła bandę z folii aluminiowej. To niezwykle ważna sprawa. Chodzi o to, aby ta aromatyczna, maślana skórka z wierzchu, nie spłynęła nam poza blachę, paćkając cały piekarnik – trudny do wyczyszczenia przez spalony karmel. Mnie raz wystarczyło. Za dobre ciasto, aby taka wpadka za pierwszym razem miała mnie zniechęcić. Teraz wszystko idzie jak z płatka. Jeśli nawet odrobina masła spłynie po brzegach ciasta, to tylko ten kawałek zyska na smaku.

Jabłecznik z Migdałową Skórką

Ciasto:
60 dag mąki pszennej,
5 dag drożdży,
10 dag cukru,
¾ szkl. mleka (tak mniej więcej),
5 dag masła lub margaryny,
1 jajko,
1 żółtko,
tłuszcz do smarowania formy.

Nadzienie:
2 kg jabłek (typu Jonatan, Jonagold – koniecznie deserowe),
1 cytryna,
5 dag cukru.

Skórka:
15 dag masła,
22 dag cukru,
aromat rumowy – kilka kropelek,
3 łyżki mleka,
15 dag płatków migdałowych.

 

Nadzienie:

Jabłka przekroić na pół, wyciąć gniazda nasienne i obrać. Następnie pokroić na plasterki ok. 5 mm grubości. Wsypać razem z cukrem do garnka, zalać sokiem z cytryny niekoniecznie całej, ale połowę wcisnąć należy… i podlać odrobiną wody. Leciutko całość poddusić (ok.3-5min).  Chodzi o to, aby jabłka zmiękły, ale się nie rozpadły. I żeby koniecznie pozostały białe, no może delikatnie żółte. Odcedzić i wystudzić.

Ciasto:

Mąkę przesiać do miski, zrobić wgłębienie, wkruszyć drożdże. Wsypać połowę cukru, wlać letnie mleko i delikatnie wymieszać z częścią mąki. Odstawić do wyrośnięcia. Wsypać resztę cukru, dodać jajko, żółtko (białko zachować) i stopione letnie masło. Wyrobić gładkie, jednolite ciasto (gdyby było zbyt twarde, dolać odrobinę mleka). Odstawić na ok. 30 min do wyrośnięcia.

Skórka:

Masło na skórkę rozpuścić w małym rondelku z cukrem, aromatem rumowym i mlekiem, dodać migdały. Całość delikatnie wymieszać.

 

 

   Wysmarować blachę tłuszczem. Wokół brzegów najlepiej jest ułożyć szerszy pasek z folii aluminiowej, gdyż masa na skórkę może wykipieć i naprawdę ciężko jest umyć potem piekarnik.  U mnie ten pasek wystaje na około 2 cm ponad blachę, która i tak  ma wysoki brzeg. Ciasto podzielić na dwie w miarę równe części. Rozwałkować jedną część (tę większą w razie czego – trzymając drugą pod przykryciem) na kwadrat nieco większy niż blacha. Najwygodniej dla mnie jest złożyć takie kawałek na cztery części – łatwo się przenosi.  Rozłożyć na dnie blachy, tworząc brzegi, po czym posmarować spód na całej powierzchni odrobiną białka.

 

   Na cieście rozłożyć jabłka, przykryć drugą połową rozwałkowanego w ten sam sposób ciasta. Brzegi obu części dokładnie docisnąć do siebie, górną powierzchnię kilkakrotnie nakłuć widelcem.

 

   Masę migdałową równomiernie rozsmarować na powierzchni ciasta. Piec w temp. 180° C przez ok. 30 min. Może 35… Najlepiej jest sprawdzić, ale pół godziny z reguły wystarcza.
Ciasto jest duże – w końcu cała blacha, ale znika szybko.

 

Ewa

 

  • 4
  •  
  • 2
  •  
  •  
  •  
    6
    Udostępnienia


3 thoughts on “Jabłecznik z Migdałową Skórką”

  • Jako, ze „nie chcialas” nam wtedy dac tego jablecznika na sprobowanie- pamietasz? :-DDD – to po latach, bo po latach- ale sama se go zrobilam ;-)))(hahaha- zartuje, mam nadzieje, ze o tym wiesz. )A tak powaznie, to wyszedl super!Jablek nie podsmazalam, tylko starlam na grubszych oczkach i po odcisnieciu z soku, wrzucilam na ciasto. Troche sie balam, ze moze mi sie bardziej „rozciapkaja” czy cos, ale stwierdzilam, ze skoro napisalas, ze z podsmazaniem chodzi o to, zeby zmiekly, wiec pomyslalam, ze takie cienkie wiorki i tak zmiekna podczas pieczenia ;-)-Wyszlo bajecznie pyszne!Ciasto niewatpliwie wskakuje na liste – jedne z najlepszych!Bardzo dziekuje za przepis i serdecznie Cie / Was pozdrawiamy.Caritka

  • To ciasto wciąż ulubione w moim domu, wszak z jedną zmianą. Z braku mleka zastosowłam śmietankę 30% i… tak już zostało. Jest rewelacyjne!!! A przepis rozdaję na lewo i na prawo!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *