Czekoladowe Muffinki z Wisienką

Czekoladowe Muffinki z Wisienką

16 lutego 2019 o 15:20

   Wisienki to pyszny dodatek do czekolady. Same w sobie są pyszne, jednak dla mnie czekolada wybitnie podkreśla ich smak, tak jak one same uwydatniają smak czekolady. Takie to trochę masło maślane, lecz nie umiem inaczej. Prawdę mówiąc użyte wisienki też są w czekoladzie, bowiem użyłam pysznych czekoladek z wisienką w środku. Niestety nie będą to muffinki dla nieletnich, dlatego że pomadki poza wisienkami, mają jeszcze trochę likieru. No chyba, że zamiast takiej praliny, wsadzimy jakąś inną – bezalkoholową. Po prostu tak.

   Geneza powstania czekoladowych pyszności (naprawdę pyszne) jest banalna. Przedwczoraj były Walentynki. Nie obchodzimy z przekory – jakoś tak. Z przekory wczoraj rano Ukochany zadzwonił, że coś dla mnie leży na krześle przykryte dokładnie sweterkiem. Dodam, że wczoraj były jego urodziny… Zabierając więc pyszne wiśnie w likierze (wie, że bardzo lubię) zapytałam, czy z okazji jego święta. No bo przecież nie celebrujemy – wciąż przekornie – żadnych walentynkowych hocków-klocków. Dla nas ważniejszy jest następny dzień. Oczywiście jedna wisienka poszła od razu. Po czym nastąpiła chwila zadumy. A może by tak…

   …zrobić coś wiśniowego?  Z tej okazji. No i się zaczęło. Jakie ciasto. Z czym to ciasto. I czy wyjdzie to tak, jak mnie się wydaje. W zasadzie myśl przewodnia taka, aby tylko bardzo smakowało. Jak wspomniałam wiśnie z czekoladą to wyborny mariaż, więc siłą rzeczy lepiej aby ciasto było ciemne. W lodówce są jajka, jest mleko, jest jogurt. Właściwie to wszystko jest. Nawet moje chęci. I leżący od miesiąca prawie wafelek, za którego nie mogę się zabrać. Jakoś tak.

   Wafelek to taki czekoladowy dodatek. Głupia sprawa, ale wcale go nie czuć, lecz na powierzchni widać kilka kawałeczków, które w trakcie pieczenia wzniosły się nad poziom ciasta. Być może za drobno pokroiłam, lecz na dobrą sprawę to nie one są clou programu. Dałam jedną sztukę wafelka nugatowego (tyle miałam), który można zastąpić czekoladowym – bo takie też są tej samej firmy. Można oczywiście pokroić każde ulubione wafelki, byle by ilościowo odpowiadały 5 dekagramom. Dokładnie tak.

   Muffinki upiekły się ślicznie. Naprawdę są wyborne. Gdy są jeszcze ciepłe, czekolada wewnątrz jest cudnie się rozpływająca. Nazajutrz (w sensie dnia dzisiejszego) stała się gęstym ganachem z wisienką. Nie są przesłodzone, więc dla kogoś, kto woli słodsze babeczki mogę polecić dodatkowe oprószenie cukrem pudrem upieczonych, ślicznych i pachnących ciastek. Nie wiem czy jest, lecz jak ktoś woli tak…
Taaak. Taka to moja wisienka na torcie


Czekoladowe Muffinki z Wisienką

12 sztuk
  25 dag mąki tortowej,
    2 łyżki kakao,
    3 łyżeczki proszku do pieczenia,
    1 wafelek nugatowy (50 g),
 7,5 dag cukru,
    1 łyżka cukru waniliowego,
    1 jajko,
  80 ml oleju słonecznikowego,
100 ml jogurtu naturalnego,
150 ml mleka,
  12 czekoladek z wiśniami w likierze.

   Foremki do muffinek wyłożyć papilotkami. Nagrzać piekarnik do 180°C. Wafelka wyjąć opakowania, przekroić wzdłuż na 5-6 pasków, po czym złożyć z powrotem w całość i pokroić w poprzek na nieduże kawałki. Niektóre z nich się rozpadną, ale nie będzie to miało żadnego znaczenia.  Jeśli czekoladki są zawinięte w złotka czy sreberka – odwinąć.

   Mąkę wymieszać z proszkiem i kakao, po czym przesiać do dużej miski. Dodać wafelki i przemieszać. Osobno wymieszać trzepaczką jajko z cukrem, bez specjalnego ubijania. Dodać olej, jogurt i mleko. Wymieszać na gładko. Powstałą mieszankę wlać do mąki i wymieszać łyżką byle jak.

   Do foremek wyłożyć po 1 łyżce ciasta. Do każdej wsadzić czekoladkę, wciskając ją do ciasta. Przykryć równo pozostałym ciastem tak, aby przykryło ono czekoladkę. Wsadzić do piekarnika i piec przez około 25 minut.

Ewa

  • 8
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
    9
    Udostępnienia


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *