Ciasto Cynamonowe z Truskawkami

Ciasto Cynamonowe z Truskawkami

12 lipca 2016 o 23:31

   Rzutem na taśmę – truskawki.
   Przysiadłam i złapałam się za głowę. No cóż… post napisany pod koniec maja, a tu już lipiec. Trzeba będzie wstęp radykalnie zmienić, bowiem jak tu pisać, że w końcu są, skoro już ich prawie nie ma? Jedyne co wspólnego teraz mają z tymi początkowymi to cena. Jednak teraz ich słodycz powala, zapach powoduje lekki zawrót głowy i nieokiełznaną chęć sięgnięcia poń. O cenie oczywiście się zapomina w momencie napychania własnej buzi świeżymi owocami. Do napychania wybieram malutkie. I wcale nie z tego powodu, że więcej się ich tam zmieści. Po prostu mam wrażenie, że one są właśnie najsłodsze. A co za tym idzie – najsmaczniejsze.
   Wysyp owoców mamy za sobą, więc spokojnie mogę zabrać się za coś z nimi w roli głównej, lub też bocznej. Niemniej jednak istotnej. W tym cieście nie wiem co jest ważniejsze – samo ciasto, czy też fakt, że jest ono z truskawkami właśnie. Nie mnie o tym decydować. Po prostu pyszne ciasto z truskawkami. Ha! Kiedyś bardzo późną nocką zanotowane w kajeciku do tego służącym, kilkukrotnie już zrobione i po prostu zjedzone. Bez komplikacji. Bez zastanawiania się. Co nie znaczy, że bez zmian.
   Powiem szczerze. Gdy dotarł do mnie kolejny miesięcznik „Good Food”. Rzecz jasna, że skoro się zaprenumerowało, to docierać będzie, choć jak się okazuje nie każdy magazyn tak ma*.  W każdym razie sprawdzając jedną istotną rzecz (błędów rzeczowych w nim dostatek) uświadomiłam sobie przykrą rzecz. Te wszystkie przepisy w najnowszych u nas numerach, to stare przepisy z angielskich oryginałów. Sprzed lat. Wszystkie dostępne w necie. Dlaczego tak? Dlaczego ktoś zarabia na tym samym po raz drugi? Ja wiem, że to nowość na naszym rynku, ale wszystko powinno iść normalnym trybem – to co jest aktualne, aktualne powinno być wszędzie. Wkurzyłam się. Chwilę straciłam na wyszukiwaniu po kolei przepisów, co proste nie jest, gdy słownictwo ubogie… ale dałam radę. Przeszło mi w momencie, gdy trafiłam na to ciasto.  Z czerwcowego magazynu z 2002 roku. Kto wie… może za rok pojawi się w jakiejś polskiej edycji?
   No dobra. Trudno. Chyba musimy się przyzwyczaić do pewnych rzeczy, na które nie mamy wpływu. W tym przypadku to betka. Osłodzić sobie coś pysznym ciastem z truskawkami przecież zawsze można. Bo zawsze jakiś powód się znajdzie. W każdym razie przepis znajdziecie na stronce „Good Food”.
   A teraz kilka uwag dotyczących zmian. Sprawa No 1. Cukier. Zastąpiłam fruktozą. Przeczytawszy wcześniej na opakowaniu, że jest słodszy niż cukier, to jasne że muszę dać go mniej. Wyszło mi na to, że zaledwie 10 dag. Przyznaję – ciasto samo w sobie niezbyt słodkie wyszło, ale oprószenie cukrem pudrem nadrobiło tę słodycz. Ogólnie dla nas idealnie. Boję się, że dodatek cukru sprawi, iż ciasto będzie dużo słodsze. Sprawa No 2. Mielone migdały. Ostatnio nigdzie nie mogę kupić mielonych migdałów. Nie mam maszynki do mielenia, bo lata temu wysiadła i trzeba było wyrzucić. Na szczęście ciasto jest typu – połączyć wszystko jak leci razem, więc wrzuciłam migdały do rozdrabniacza razem z fruktozą, i… po prostu rozbiłam na proszek. Nie po raz pierwszy tak czynię więc wiem, że się sprawdzi genialnie. Polecam też przy orzechach wszelkiej maści. Sprawa No 3. Mąka samorosnąca. Podobno pojawiła się w naszych sklepach, ale ja jeszcze na nią nie trafiłam. Mąkę tortową wymieszałam z łyżeczką proszku do pieczenia.
   Reszta poszła jak z płatka. Polecam gorąco to ciasto, bo stanowić będzie fantastyczną odmianę tego co znamy. Genialne w swej strukturze: pomiędzy ciastem ucieranym – jakim jest w rzeczywistości – a kruchym. Rozpływającym się cudownie. Myślę, że to zasługa takiego potraktowania migdałów.
Oryginalny przepis znajdziecie tutaj.

* Właśnie otrzymałam wiadomość, że zaprenumerowany inny – fajny – dwumiesięcznik przestał być wydawany w Polsce. Pech.

Ciasto Cynamonowe z Truskawkami

17,5 dag obranych migdałów,
17,5 dag miękkiego masła,
  10 dag fruktozy,
17,5 dag mąki tortowej,
     1 łyżeczka proszku do pieczenia,
     1 łyżeczka cynamonu,
     1 jajko,
     1 żółtko,
   45 dag truskawek,
        cukier puder do posypania,
        tłuszcz do formy.

   Nagrzać piekarnik do 180˚C. Spód tortownicy średnicy 23 cm wyłożyć pergaminem. Boki natłuścić.
   Truskawki opłukać i osuszyć na ręczniku papierowym. Oczyścić z szypułek i pokroić na kawałki. Migdały i fruktozę wrzucić do rozdrabniacza lub malaksera i zmiksować drobno. Wrzucić do miski, dodać masło, mąkę, cynamon, jajko i żółtko. Całość utrzeć mikserem, aż się połączy.

 

 

   Połowę ciasta wyłożyć na spodzie przygotowanej blaszki i szpatułką lub po prostu łyżką dokładnie rozprowadzić. Posypać truskawkami i rozłożyć resztę ciasta. Tu już tak lekko nie będzie, ale pomogą nam w tym 2 widelce. Wierzch nie musi być idealnie przykryty ciastem, ale tak w miarę równomiernie to ciasto rozprowadzić należy. Nie przejmując się przebijającymi gdzieniegdzie owocami.
   Piec 60 minut. Po 40 minutach koniecznie przykryć arkuszem folii aluminiowej. Ciasto co prawda powinno być mocno zrumienione, ale nie spalone. Gotowe wyjąć, lekko poluzować noki przy pomocy noża, zdjąć obręcz i przestudzić. Przełożyć na talerz i posypać cukrem pudrem.
Na ciepło ciasto jest genialne, ale… na zimno niczego mu nie brakuje.

 

Ewa

  •  
  •  
  • 1
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *