Bez kategorii

Zakręcony dzień

   Tak było wczoraj. Wieczorem – bo o tej porze roku to wieczór już był – udało mi się przysiąść na chwilkę. Chwilka się przeciągnęła znacznie, bo niestety nie mogłam sobie z jedną rzeczą poradzić. Zniechęcona całością – zrezygnowałam z komentarza. Dziś postaram się nadrobić. […]

Wspominając…

…ten sylwestrowy wieczór, postanowiłam podzielić się tym co było. To znaczy – częścią tego. Bo muszę powiedzieć, że Agnieszka przyniosła swoją sałatkę, która była sałatką bajeczną. Zobaczymy… czy i mnie taka wyjdzie. Jakby co – będę bejtać o zgodę na nią dla ogółu. A jest […]

Z okazji…

   Pierwszy dzień Nowego to zawsze okazja. Ale dzisiejsza jest dla mnie szczególna. Podwójna, chociaż biorąc pod uwagę Nowy – to nawet potrójna. Dzisiaj tylko tort. Ale taki, który długo się pamięta. Pozwolę sobie na ścisła prywatę. Bo to dla Miki. Z wyrazami. Wielkiego szacunku […]

Na finiszu…

   W zasadzie zaczyna się końcowe odliczanie. I co roku o tej porze zastanawiam się – kiedy to zleciało? A czas biegnie przecież dalej. Nieubłaganie… Niezauważalnie… Przesuwa się cichutko, tak na paluszkach. Żeby to chociaż zawsze przyjemnie!!! I właśnie kolejny rok mija. I znowu – […]

Jabłuszko pełne snu…

   …nawet piosenkę o jabłku śpiewano. Dalej widzę Wiesława Michnikowskiego, jeszcze w czarno-białym odbiorniku tv ;). I w zasadzie ja jako kobieta… ja jako Ewa… postaram się namówić Was na te owoce. Nie do grzechu – daleka jestem od tego. I chociaż obżarstwo jest grzechem, […]

Z życzeniami…

  Z okazji Świąt Bożego Narodzeniażyczę Wam wszystkim spokoju, życzliwości i radości. Aby nikt nie spędzał ich samotnie.Aby spełniły się wszystkie opłatkowe życzenia.Aby dobry humor nikogo nie opuszczał.Szczęścia, zdrowia i miłości.Nie tylko na Święta…Nie tylko od święta…

Tuż… tuż…

      To mój ostatni przedświąteczny zryw. Myślę, że wszyscy mamy coraz mniej czasu na luźniejsze rzeczy. Wczoraj kończyłam konfiturę… Wczoraj upiekłam też bułeczki, które chodziły za mną od długiego czasu. Konfitura będzie smacznym (naprawdę smacznym) prezentem za suszone grzybki – a zależało mi właśnie […]

Z makaronem…

   Z makaronem można cuda zdziałać. Nadaje się przecież do wszystkiego. Dobry jest na zimno w postaci sałatek… i na gorąco jako danie główne. Dobry jest na wytrawnie… i na słodko przecież. Do dziś pamiętam przygotowywane przez Mamę świderki z jabłkami i masłem – zapiekane […]

Na rozgrzewkę

   Jak to mówią… „Zima jest jest, więc zimno musi być!”. I chociaż zima (zdaję sobie sprawę, że kalendarz jesień nam jeszcze wskazuje) jakaś taka niespecjalna, to jednak zimno już mi dokucza. Może sama świadomość, że to już grudzień tak mnie o dreszcze przyprawia… Dzisiaj […]

Ja pierniczę…

   …czasami trzy po trzy, ale dziś nie tak. Dziś na poważnie. Dziś na słodko. Dziś świątecznie. Przecież żadne inne Święta tak się z piernikami nie kojarzą. Czy już czas? Niekoniecznie. Te moje pierniczki nie muszą leżakować – są dobre tuż po upieczeniu. Chociaż… na […]