Bez kategorii

Tak ponuro się zrobiło…

   Pada i pada. Rano deszcze ze śniegiem. Teraz sam deszcz. Sennie, szaro i ponuro. Nic się człowiekowi nie chce, a tu najwyższy czas przygotować coś na obiad. Że późno…? Fakt, ale moi panowie późno wracają ze swoich zajęć. A najlepsze jest świeże jedzenie – […]

W krainie Muffinków

   Może i powinno być muffinek, ale proszę o wybaczenie premedytacyjnego określenia. Ostatnio nic innego nie robię, tylko owe muffinki z malinami. I żeby tak łyso nie było… to podzielę się i truskawkowymi. Te z kolei robiłam przez cały zeszłoroczny sezon truskawkowo-miętowy. A dostałam wykopaną […]

Na osłodę

   Dzisiaj tak szybciutko. Bardzo lekki i również bardzo szybki deser z galaretki. System miksowania się naprawdę sprawdza – powstaje śliczna pianka. Galaretka tężeje bardzo szybko, a to za sprawą tej zimnej… oziębionej dodatkowo lodem – wody. Lodu można dodać trochę mniej, wtedy galaretka będzie […]

Nie moje…

   …a szkoda ;). Szkoda, bo pyszne. Zupa jest wyjątkowo delikatna. Nadaje się na bardzo wykwintny obiad. Cieszę się, że stać mnie na przełamywanie stereotypów i podawanie na przykład zupy pomidorowej z grzanką. Fakt – nigdy nie lubiłam tej zupy z makaronem, ale do momentu […]

Do znudzenia?

   I znowu uraczę Was drobiem. Tym razem jednak w wersji giga. Lubię drób z kilku powodów – jest smaczny, szybko się robi (no… przesadziłam – dzisiejszy akurat wcale nie szybko) i jest dostępny 4 piętra niżej. Dzisiaj wykwintniejsza część indyka – czyli piękna pierś […]

Zimową porą

   Zimową porą… tak inaczej pachnie świeży chleb. On zawsze pięknie pachnie, ale wtedy szczególnie. Od razu robi nam się cieplej. I tym samym przyjemniej. Dzisiaj u mnie bardzo zimno, więc postanowiłam po raz kolejny upiec bagietki. Już ich nie ma… Ale to nic. Jutro […]

Na palucha…

   Tak jakoś filmowo mi się skojarzyło. Pewnie ze względu na goszczącego ostatnio „Misia” (choć nie tylko 😉 ) Bareja, czy Machulski – po prostu klasyka. Miś mój ulubiony. Nasz ulubiony. „Miś… Miś… Świńska rura nie miś…” Teksty znane tak wielu. Ale zostawmy pana Palucha, […]

Rogalika?

   Dzisiaj witam słodko. Nie chlebem i solą, a… rogalikiem. I żeby było trudniej – oczywiście do wyboru. A wybór rzeczywiście nie jest prosty.    Rogaliki z powidłami są fantastyczne. To moje pierwsze ciasto drożdżowe, które w trakcie robienia ewaluowało. No bo jak to zwykle […]

Obca strona

   Muszę się wytłumaczyć… Otóż – dobrą chwilę temu, dostałam od szalenie miłej Agnieszki namiary na pewną stronkę. Strona dotyczy wypieków drożdżowych. Tych słodkich, i tych nie. Agnieszka to osoba, którą poznałam dzięki temu, że zdecydowałam się upiec chleb według jej przepisu. Chlebek z ziołami. […]

Zakręcony dzień

   Tak było wczoraj. Wieczorem – bo o tej porze roku to wieczór już był – udało mi się przysiąść na chwilkę. Chwilka się przeciągnęła znacznie, bo niestety nie mogłam sobie z jedną rzeczą poradzić. Zniechęcona całością – zrezygnowałam z komentarza. Dziś postaram się nadrobić. […]