Bez kategorii

Piekarnik w ruch

   Coraz chłodniej, więc z coraz częściej włączam ulubioną część kuchenki. Dzisiaj znowu bez specjalnego powiązania smakowego, ale zawsze przecież można przeskoczyć z dania głównego do lekkiej przekąski pomiędzy czymkolwiek. Lub na odwrót. Ważny dzisiaj jest łącznik pomiędzy nimi – czyli piekarnik   Żeberka należą do […]

Pomarańczowa alternatywa

   Wielkiego wyboru co prawda dzisiaj nie ma – tylko jedno danie główne i tylko jeden dodatek do tegoż dania. Ale… gdyby nam się znudziły skrzydełka tradycyjne – oto są – nieco egzotyczne, pachnące delikatnie cynamonem i smakujące naprawdę wybornie. Pisząc tradycyjne, mam na myśli […]

Póki jeszcze jest…

   … ten sezon paprykowy. Póki jeszcze tania… ale co najważniejsze – pachnąca i soczysta. Bo jesień dla mnie pachnie w zasadzie śliwkami i papryką. No… jeszcze orzechami. Takimi świeżutkimi. Tak potwornie brudzącymi nasze palce przy obieraniu z tej jeszcze mlecznej skórki. Ale takie orzechy […]

Naprawdę pyszności…

   … chociaż zdaję sobie sprawę, że nie dla każdego. Dzisiaj znowu w drobiowym nastroju jestem… i pozwolę sobie zacytować doktora Kidlera – kurza twarz… zimno mi. Zaczynam marznąć – a to zły znak. Brrrr. Zatęskniłam za rosołkiem, który wyjątkowo smakuje w czystej postaci z […]

Szczypta cynamonu…

   W ciastach i deserach owocowych, stosuję go bardzo oszczędnie. Albo wcale. Prawdziwy jabłecznik bardziej smakuje mi już bez cynamonu – to szkoła mojej Połówki. Ale… niezupełnie anty. Kiedyś trafiłam właśnie na przyprawę Kamisa w młynku – do kawy i deserów. Kupiłam z wielką nieśmiałością… […]

Letnie wspomnienia

   Ach… jaki ze mnie leń. Przyznaję. Najgorsze jest to, że wcale nie mogę obiecać poprawy. Tym razem wcale nie przez lenistwo, ale ze względu na masę pracy. A tyle nowych i dla mnie rzeczy zrobiłam. Postaram się jednak częściej zaglądać i bardzo dziękuję za […]

Moj pierwszy krok w chmurach…

   Jak weszłam po chodkach, to właśnie tak mi się skojarzyło. Z Hłaską nie ma to nic wspólnego…. Nie wiedziałam czy mam się bać, czy też bardziej skupiać się nad faktem, że tak naprawdę tyle rzeczy można zobaczyć z góry. Na wszelki wypadek zrobiłam rozpoznanie […]

Coś innego…

   Sałatka sałatce nierówna. Ich mnogość pozwala nam sobie to uzmysłowić czasami bardzo dokładnie. Mnogość… No tak, ale przecież najbardziej znana u nas – sałatka jarzynowa… potrafi mieć tak różne oblicza, że i nie muszę wcale wspominać o ogromie przepisów. Dzisiaj jednak chciałam namówić Was […]

Z niespodzianki…

   Czy może raczej z niespodzianką? Tak czy siak – chodzi o zaskoczenie. Miłe mam nadzieję. Kto nie lubi niespodzianek? Taka zawinięta niewiadoma na talerzu, która nagle rozjaśnia twarze biesiadników okaże się również pozytywnym zjawiskiem. I dlatego nie mam wyjścia – tym razem różnego rodzaju […]

Późno już…

   …choć zdecydowanie bezwietrznie. I bardzo dobrze. U nas popadało trochę, trochę się ochłodziło – mimo zapowiedzi w tv, że jak zwykle będzie tu najcieplem w całym kraju. Z drugiej strony… ciepło przecież było. I tak właśnie nie mogłam się zdecydować na to, co podać. […]